wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk
Na luzie

Wakacje z dzieckiem. Gąski – nadmorska wioska, z której nie chce się wyjeżdżać.

Rok temu odkryliśmy (a właściwie mój mąż szukał i znalazł) miejsce, które stało się naszą Mekką w kwestii wakacji nad Bałtykiem. Jeszcze kilka lat temu zapieraliśmy się, że Morze Bałtyckie nie będzie naszym docelowym miejscem na spędzenie urlopu, gdyż oboje zgodnie nie lubimy wakacji w strugach deszczu, a morze musi być ciepłe i przezroczyste, żeby się nadawało do użytku. A wiadomo, pogoda w Polsce jest, jaka jest, bo taki mamy klimat, morze też jest, jakie jest. Dlatego biliśmy pokłony Adriatykowi przez długie lata, aż okoliczności kazały naszej przyczepie kempingowej zatrzymać się nad Morzem Bałtyckim.

Inne okoliczności sprawiły, że zostaliśmy rodzicami w wieku, w którym inni zostają dziadkami, więc na wakacje szukamy miejsc niezbyt głośnych, ani tłocznych, raczej takich, żeby w czasie przedemerytalnym można było się do emerytury przyzwyczajać. Nie mogą być to też oddalone od cywilizacji katakumby, bo dziecko musi się gdzieś pobawić, a my lubimy trochę pozwiedzać, o ile nie łupie nas w kolanach. Naszym celem na udane wakacje są więc małe urokliwe miejscowości, z których w niedługim czasie można dojechać do miast i miasteczek wartych odwiedzenia. Takim właśnie miejscem są Gąski.

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk
Gąski dla całej rodziny.

Gąski to mała wieś położona w województwie zachodniopomorskim. W całości znajduje się w obrębie obszaru chronionego krajobrazu Koszaliński Pas Nadmorski. Spokojna poza sezonem wioska ożywa latem, dając urlopowiczom ukojenie od miejskiego zgiełku. Dla nas jest to miejsce idealne. Wczasowiczów jest na tyle dużo, że tworzą fajny wakacyjny klimat, natomiast nie ma tłoku, hałasu, ani niczego, co mogłoby zakłócać pobyt. Jest tu wszystko, czego potrzebują styrani robotą niewolnicy umów o pracę: stragany z pamiątkami, gofry, lody, sztuczne włosy, automaty do gier, automaty z kulkami – koszmar każdego rodzica, małe i duże sklepy, dmuchańce do brykania dla dzieci i nietrzeźwych dorosłych, a dla chętnych – sporadycznie urządzane disco na wolnym powietrzu przy jednej z knajpek.

Życie bazarowe toczy się wokół latarni morskiej – głównej atrakcji Gąsek. Władza lokalna dba o to, by społeczeństwo trzymało poziom i zezwala nawet na kino pod chmurką dla tych, którym w czasie wakacji najbardziej brak hollywoodzkich produkcji. Świetny klimat tworzy czerwony pociąg na kółkach, który regularnie kursuje na trasie Gąski – Sarbinowo i z pewnością spodoba się nie tylko dzieciakom, bo trasa jest niezwykle malownicza i warto zabrać dziecku miejsce przy oknie, żeby sobie popatrzeć.

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk

Kemping Bursztynowy Brzeg.

My jako nieuleczalni wielbiciele pól i przyczep kempingowych, zdecydowaliśmy się na naszym zdaniem rewelacyjny kemping Bursztynowy Brzeg. Od razu dodam, właściciele oferują również kwatery w budynkach pięknie położonych w podwórku na terenie kempingu. Jeśli więc ktoś lubi wypoczywać w bardziej domowych warunkach, to jest taka możliwość. Wprawdzie całe Gąski to miejscowość pełna kwater, domków do wynajęcia i pól kempingowych, ale Bursztynowy Brzeg ma zalety, które dla nas stawiają to miejsce zdecydowanie na podium:

Położenie bezpośrednio przy plaży. To dla nas warunek konieczny. Wprawdzie ludzie objuczeni jak wielbłądy, pielgrzymujący przez wioskę do najbliższego zejścia na plażę nie wyglądali na jakichś szczególnie nieszczęśliwych, ale my musimy, ale to musimy mieć plażę kilka kroków od kempingu. Tak lubimy, jest to wygodne i próżno nas z tego leczyć. Plaża jest czysta, szeroka i nawet w sezonie nie ma niezdrowego tłoku.

Wydzielone parcele, dzięki czemu jest ład i porządek i każdy może się zagospodarować na swojej przestrzeni jak chce, nie naruszając przestrzeni sąsiadów.

Plac zabaw. A nawet dwa, plus boisko do kosza. Rodzicom nie trzeba tłumaczyć, dlaczego to ważne.

Wybrukowane alejki i niewielki placyk będący centrum życia społecznego. Co oznacza jazdy na rowerach, deskorolkach, rolkach, wrotkach, hulajnogach (jeżdżą absolutnie wszyscy, nasi sąsiedzi jeździli na hulajnogach nawet do toalety). Dzieciaki wariowały tam i biegały do późnych godzin wieczornych, zawiązywały przyjaźnie, łamały sobie serca, a moja córka, jako jedna z mniejszych, zsikała się z tego wszystkiego w gacie, bo dopiero się uczy i ma prawo. Warunki pozwoliły jej jednak doprowadzić do perfekcji jazdę na hulajnodze, co też dumni rodzice rejestrowali jak opętani na swych smartfonach.

Czyste sanitariaty i prysznice – tak ma być.

Jest ładnie, zielono i przyjemnie dla oka, a właściciele kempingu bardzo sympatyczni – tak ma być.

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk
wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk
przejście do plaży i lepszego życia

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk

Co jeszcze warto zobaczyć?

Podczas naszego trzytygodniowego pobytu pogoda pozwoliła nam poleniuchować, dziecku wyszaleć się na plaży, placu zabaw i na hulajnodze, oraz co nieco pozwiedzać. Kempingi zawsze traktujemy trochę, jak bazę wypadową, tak było i tym razem. Oto, co można między innymi zobaczyć.

Sarbinowo i Chłopy. Sarbinowo to lokalna metropolia, w której znajduje się jedyna w okolicy apteka (tak, tak, różnie może być), dla kościołowych jest kościół, dla deptaczy deptak do przechadzek. W Chłopach grasują prawdziwi rybacy gotowi w każdej chwili sprzedać świeżą rybę.

Mielno. Do połażenia może być, do mieszkania, jak dla nas, za dużo ludzi. Miasto pełne hoteli i kwater różnych standardów, bazarków, badziewia z Chin i z Podhala, czyli tego, czego potrzebują wczasowicze. Urocza promenada i zejścia na plażę, za horyzontem Skandynawia.

Kołobrzeg. Mamy z tym miastem trzy skojarzenia: wichura i piach w oczy, brak miejsc parkingowych, 10 zeta za godzinę na parkingu w strefie przybrzeżnej. Nie nastawialiśmy się na szczegółowe zwiedzanie, chcieliśmy przede wszystkim powłóczyć się przy malowniczych statkach i strzelić tam parę fotek oraz zwiedzić Muzeum Oręża Polskiego. Statki były, oręż był, więc wycieczka się udała. Warto też (dla nas przy innej okazji) pokręcić się po starówce i odwiedzić muzeum minerałów przy latarni morskiej. Kołobrzeg obfituje w mnóstwo atrakcji dla dzieci, z których nie skorzystaliśmy z różnych przyczyn, a które zostawiliśmy sobie na następny raz. Podrzucam link dla zainteresowanych.

 

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk

Ogrody Hortulus w Dobrzycy. Absolutny hit, piękne ogrody tematyczne i labirynt, miejsce cudowne, rewelacyjnie urządzone i pełne atrakcji dla dzieciaków. Nasza córka oszalała tam ze szczęścia i zachwytu. Temat na oddzielny wpis.

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk
jaka królowa, taka gra o tron

 

Pomimo tego, że złamaliśmy nasze żelazne dotąd zasady urlopowe, wakacje udały się nam rewelacyjnie. Do tej pory jeździliśmy jedynie nad ciepłe Morze Adriatyckie, zawsze we wrześniu i za każdym razem w inne miejsce (do poczytania TUTAJ dla ciekawych tematu). Zmiana wyszła nam na dobre, odpoczęliśmy, jakbyśmy dziecka ze sobą nie mieli, bo dziecko czuje się na kempingach, jak ryba w wodzie, ma zawsze świetny nastrój i współpracuje w każdej kwestii. Skutkuje to tym, że źle znosi powrót w żłobkowy kierat.

Dorzucam jeszcze parę plażowych fotek, łezka się w oku kręci, jak się je przegląda. Ale cóż, czas do roboty, zarabiać na kolejny wyjazd. Dziecko załapało się na pińcet, to się wybawimy jak paniska :)))

 

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk

wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk

 

A na koniec wszystkich pozdrawiam i zapraszam na kolejne wpisy, edukacyjne i ogólnorodzicielskie. Tymczasem!

Please follow and like us:
FACEBOOK
FACEBOOK
Instagram

9 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *