Dwujęzyczność w naszym domu,  Świat dziecka

„Egzorcysta 2 ½” – recenzja niemiecka z kąpieli dziecka.

Ponieważ jest to poważny blog o charakterze edukacyjno-językowo-rodzinnym, postanowiłam w tym wpisie spiąć w całość dwa wątki: problem kąpieli dziecka, które nie chce się kąpać i trochę germańskiej leksyki z tym strasznym zjawiskiem związanej.

Moja obecnie 2 ½ letnia córka, zanim jeszcze została opętana przez grasujące w łazience wodne demony (Wasserdämonen), do około pierwszych urodzin kąpała się z uśmiechem na buzi. Taplała się radośnie w wanience powodując wzruszenie u zakochanych w niej rodziców. Nagle z dnia na dzień (z dnia na dzień!) Szatan upomniał się o swoje i Kasia nie wiadomo czemu zaczęła bronić się przed wejściem do wody. Nie byliśmy w stanie jej utrzymać, wiła się jak piskorz i wrzeszczała wniebogłosy. Wrzeszczała po polsku, niemiecku i aramejsku. Czasem we wszystkich tych językach naraz. Krępowaliśmy i myliśmy ją oboje, uważając, by nie wypadła z wanienki, by się nie utopiła oraz by nas nie utopiła. Na myśl, że nadchodzi dzień kąpieli, bolały nas żołądki z nerwów i gdyby nie fakt, że posyłamy dziecko do żłobka, nie kąpalibyśmy Kasi w ogóle. Baliśmy się po prostu, że ciocie w żłobku zgłoszą na policję skrajnie zaniedbane dziecko i wsadzą nas do więzienia (nie baliśmy się wcale, że nam dziecko zabiorą, bo nawet zabrane, szybko by do nas wróciło, prawdopodobnie po pierwszej próbie kąpieli). Rozwaleni psychicznie szukaliśmy ratunku w sieci.

Dlaczego nasze dziecko nie chce się kąpać, chociaż kiedyś chciało?

Wskazówek znaleźliśmy kilka:

1. Dziecko przestraszyło się czegoś podczas kąpieli (szampon wleciał do oczu, za szybko spłukano mu głowę, poślizgnęło się w wannie).
2. Woda jest za ciepła, za zimna, za mokra lub za sucha.
3. Wody w wannie jest za dużo lub za mało.
4. Dziecko boi się piany lub braku piany.
5. Płytki w łazience mają nieodpowiedni kolor.
6. Dziecku kąpiel kojarzy się ze stresem i płaczem (nie wiadomo czyim płaczem, własnym, czy rodziców, zakładam, że wszystkich).
7. Dziecko domyśla się, że po kąpieli idzie spać, w związku z czym wszczyna bunt już w wodzie.
8. Dziecko jest w wieku buntowania się przeciwko rzeczywistości, więc na kąpiel też przestało się zgadzać (o buncie dwulatka też już TUTAJ pisałam).

Postanowiliśmy naszemu dziecku i sobie samym pomóc, bo kilka rzeczy pasowało nam nawet do tych teorii. Kasi faktycznie przeszkadza płukanie włosów i gdyby nie mycie głowy, nie byłoby takiego problemu. Szampon w oczach też jej nie pasuje. Z niezrozumiałych dla nas powodów nie lubi również naszych krzyków, gróźb i prób szantażu.

Profilowane wiaderko do płukania głowy i żaba robiąca bańki mydlane ułatwiły nam walkę z żywiołem.

I znowu, internetowi znawcy tematu dali nam kilka dobrych rad, które tak oto przełożyły się na rzeczywistość:

1. Kąp dziecko w specjalnym wiaderku, misce lub głębokim brodziku pod prysznicem. Na małej powierzchni dziecko nie poślizgnie się i będzie czuło się bezpiecznie.

W związku z tym w łazience zamontowaliśmy ogromną wannę. To wprawdzie zwiększyło poczucie zagrożenia naszego dziecka, ale za to po latach prysznicowania się mogliśmy wreszcie zanurzyć się po uszy w pianie i do woli relaksować. Podczas montażu wanny córka była zachwycona i deklarowała chęć wykąpania się od razu, natomiast wieczorem oczywiście był ryk, pisk i wrzask. Córka ewidentnie postanowiła nas przedwcześnie wykończyć, zagarnąć majątek, a za te pieniądze nakupić sobie ptasich mleczek, lodów i kinder niespodzianek.

2. Postaraj się, by kąpiel kojarzyła się z czymś przyjemnym.

Te wskazówkę zrozumieliśmy już właściwie. Postanowiliśmy gadżetami kąpielowymi odwrócić jej uwagę od procesu mycia. Świetnie sprawdziła się żaba na baterie do puszczania baniek mydlanych, Kasia jest nią zachwycona. Nawrzucaliśmy też do wanny kubeczków, piłek, gąbek i narobiliśmy piany. Piana jest dla nas sprawą nadal tajemniczą, bo córka raz się jej boi, raz nie.

3. Włosy spłukuj spokojnie, wiaderkiem, nie prysznicem.

Wiaderko odpowiednio wyprofilowane sprawdziło się doskonale. Kasia nauczyła się odchylać główkę mocno do tyłu, chlustamy powoli wodą i jest spokój. Przynajmniej z myciem dyni.

4. Daj dziecku do zrozumienia, że inni też się kąpią i nie jest to jedynie durny wymysł starych.

Oczywiście. W 100% trafione. Mamy z Kasią ulubiona piosenkę w naszym ulubionym języku niemieckim o tym, że rączki, nóżki, pupę, włoski i całą resztę myje każde dziecko. Śpiewamy więc ją sobie podczas kąpieli, a Kasia sama myje wszystkie wyśpiewane części ciała (TUTAJ podpinam link do piosenki). Pułapka tej piosenki polega na tym, że jak córce nie pozwalam myć rąk (bo chce się po prostu chlapać przy zlewie), od razu odpala mi półwrzaskiem cytat: „Hände waschen muß ein jedes Kind!!!!!!!”. Nie mam na to kontr-piosenki niestety.

5. Kąp się razem z dzieckiem.

A w życiu! Odkąd przestałam karmić piersią, nie wywijam już córce balonami przed oczami, chyba, że trzeba wziąć wspólny prysznic na campingu, wtedy nie ma co się spinać. Oczywiście skutkuje to rykiem i krzykiem, a jakże, bo strach przed prysznicem jest ogromny. Natomiast kąpiel w spodniach i butach przestała być frajdą, gdy tylko opuściłam mury akademika. Takie imprezy to nie z dzieckiem, choć łezka kręci się w oku na wspomnienie cudownych lat mieszkania w akademiku UMCS pod mitologiczną nazwą „Ikar”. Jeśli odloty i młodzieńcze uskrzydlenie, to właśnie tam.

6. Nie kąp dziecka za późno, gdy jest zmęczone, a po kąpieli nie wyganiaj dziecka od razu spać.

Bardzo dobra rada, u nas inna sytuacja byłaby nawet niemożliwa. Przemęczone dziecko wieczorem przerabialiśmy zbyt wiele razy. To jeszcze gorsze, niż kąpiel. To już są najgłębsze czeluście piekieł Dantego. Kąpiemy w miarę wcześnie, a po kąpieli myjemy ząbki, co zajmuje niemało czasu, zbieramy zabawki, które mają spać z Kasią, próbujemy kolejny raz siku na nocniku, chwilę się bawimy i kładziemy małą do łóżeczka. Przed snem w łóżeczku jeszcze sobie śpiewamy i gadamy, wtedy nieraz ze zdumieniem dowiaduję się od mojego dziecka, jak to ono lubi się kapać. Tak samo, jak obcinać paznokcie i suszyć włosy. Tak samo, jak brokuły i fasolę. Muszę tak wysłuchiwać tysiąca kłamliwych zwierzeń.

7. Znajdź słaby punkt dziecięcej psychiki i bezwzględnie to wykorzystaj.

Dziecko tobie tak, to ty mu też tak. Moja córka nie wiadomo czemu boi się wiertarek, chociaż nikt nigdy jej niczego nie przewiercił. Jak mamy z małą jakiś problem, mówimy, że do niegrzecznych dzieci przychodzi wiertarkowy potwór (Bohrmonster), dziecko dokonuje samopacyfikacji, po czym radośnie machamy potworowi na pożegnanie. Wszyscy są zadowoleni, a Kasia jest grzeczną dziewczynką.

Z kąpielami jest u nas ostatnio już trochę łatwiej, chociaż zdarza się jeszcze, że o sukces musimy powalczyć.

Dla tych, którzy chcieliby kąpielowe egzorcyzmy odprawiać w języku do tego z racji swego brzmienia odpowiednim, polecam poniższą historię,  rytuał powtarzający się co tydzień. Nagrania video są zbyt drastyczne, by je publikować.

Meine kleine Tochter badet sehr ungerne ( vorsichtig ausgedrückt). Ehrlich gesagt, verstehe ich es gar nicht, denn die spielt mit Wasser immer sehr gerne und macht es fast überall. Fast… Außer der Badewanne. Im Badezimmer, wenn es zum Baden kommt, wird sie ein ganz anderes Kind. Sie wird besessen. Sie beginnt zu brüllen wie am Spieß und zu röcheln. Sie brüllt sich die Kehle aus dem Hals. Sie brüllt uns so lange an (in allen bekannten und nicht bekannten Sprachen) bis sie vor Wut und Hass schäumt. Sie verdreht die Augen, quietscht und strampelt. Sie tritt uns, wirft zu Boden, stürzt den Wäscheständer um und beginnt alle Handtücher in Stücke zu reißen. Es dauert einige Stunden bis sie endlich einigermaßen ruhig wird. Dann versuchen wir die Kleine in die Badewanne zu setzen. Manchmal gelingt es, manchmal nicht ganz. Statt sich zurecht zu setzen, geht meine Tochter in die Hocke wie die Afrikaner vor deren Hütten, da sie Angst vor Schaum, Wasserhahn und Dusche hat. Und generell vor alles was sie ans Baden erinnert. Nachdem sie endlich, nicht ganz problemlos gewaschen wird, sie erklärt uns, dass sie nicht raus will. Und das ganze Theater beginnt von Anfang an. Zum Glück hat meine Tochter auch Angst vor dem Stöpsel, sie lässt sich also gerne und schnell aus der Badewanne rausnehmen, sobald das Wasser zu abfließen beginnt.
So treiben wir Dämonen aus unserer Tochter hinaus. Ein Ritual, das mich meine Gesundheit und Würde kostet.

besessen sein – być opętanym
brüllen wie am Spieß / sich die Kehle aus dem Hals brüllen – drzeć się wniebogłosy
röcheln – charczeć
schäumen – pienić się
Augen verdrehen – przewracać oczami
quietschen – piszczeć
strampeln – wierzgać nogami
jdn. treten – kopać kogoś
jdn zu Boden werfen – przewracać kogoś
etw. umstürzen – przewracać coś
in die Hocke gehen – kucać
r Stöpsel – korek od wanny / zlewu
Dämonen hinaustreiben – wypędzać demony

Jako matka 2 ½ latki jestem pewna, że ten słowniczek przyda się również w wielu innych sytuacjach, nie tylko w kąpieli.

Pozdrawiam gorąco wszystkich opętanych, oraz ich rodziców – egzorcystów!

Please follow and like us:
FACEBOOK
FACEBOOK
Instagram

3 komentarze

  • Natalia

    mój synek ma 5 lat i do dziś mycie głowy jest istnym horrorem… długo musieliśmy też go przekonywać do prysznica ale udało się 😀 KAżde dziecko ma jakieś lęki, czegoś nie lubi i myślę, że warto dążyć do zrozumienia pewnych kwestii małymi kroczkami… chce się myć w misce? Bardzo proszę… 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *