• Na luzie

    Kto ma pszczoły, ten ma miód. Oraz dużo więcej atrakcji. Cz. 2. i więcej nie będzie.

    Część pierwsza TUTAJ Całą wiosnę pszczółki uwijały się sprawnie i radowały oko. Podczas każdego przeglądu uli widać było, że jest ich coraz więcej, zdrowe i radosne zapełniały plastry nektarem. Wydawało się, że jesteśmy na dobrej drodze w naszej pszczelarskiej przygodzie. Stosowałam polecane przez fora pszczelarskie zabiegi, aby pszczołom było dobrze. Pewnej majowej niedzieli, słonecznej i sielskiej postanowiłam zajrzeć kontrolnie do moich pszczół. W jednym z uli pszczoły wydawały się w nim nie mieścić, siedziały na ściankach i pod daszkiem. Było to niepokojące, coś mi mówiło, że to nie tak powinno być. Okazało się, że to coś miało rację. Kilka godzin później bowiem byliśmy z mężem świadkami czegoś niezwykłego. W pewnym…

  • wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Język niemiecki dla dzieci? Obowiązkowo z piosenką i wierszykiem!

    Ze żłobka można przywlec do domu różne rzeczy. Poza wirusami i wykrzyczanym przez sen ludzkim dramatem: “zabrała miii!” i “oddaaaj!” moja córka przynosi stamtąd wiedzę i umiejętności przeróżne. Z tego wszystkiego szczególnie cenię sobie piosenki i wierszyki. Panie robią świetną robotę i Kasia zna wierszyki praktycznie na każdą okazję. Tak mnie przynajmniej zapewniają, bo zmuszenie jej do powiedzenia któregoś z tych wierszyków w domu graniczy czasem z cudem. Ale jak się ją odpowiednio podejdzie, to nieraz się udaje. Mała ma dobrą pamięć i wierszyki uwielbia, myślę, że wszystkie dzieci lubią takie wyzwania i mają ogromną satysfakcję, gdy po udanej recytacji zbierają burzę oklasków od rodziców tudzież od dziadków. Moje dziecko…

  • Nauka języków w teorii

    Starsze dzieci też mają swoje sposoby na naukę języków obcych. Mam tu dla was dwie ciekawe historie.

    Nie tylko małe dzieci mają łatwość przyswajania sobie języków obcych. Poznajcie historie Mateusza i Kuby. Mateusz Będąc młodą nauczycielką (zawód ten porzuciłam niemalże od razu po starcie) dostałam pierwszą klasę liceum profilowanego. Klasa ogólnie bardzo słaba, dzieciaki do niej należące ledwie uzbierały punkty, by się w tym liceum znaleźć. Lekcje niemieckiego wyglądały tak, jak się należało tego spodziewać: brak ochoty do nauki czegokolwiek, hałas, ogólne lekceważenie wszystkiego. Niełatwo było. W tym gronie abnegatów wiedzy wszelakiej wyróżniał się Mateusz. Był słaby ze wszystkich przedmiotów z wyjątkiem niemieckiego. Ale ta znajomość języka była dość specyficzna: niczego nie potrafił prawidłowo napisać ani przeczytać (i nie robił postępów), natomiast nawet nieźle mówił. Z błędami…

  • Świat dziecka

    Kolka niemowlęca – czym się w końcu okazała i jak się ten problem rozwiązał.

    Zaczęło się jakieś dwa – trzy tygodnie po przyjściu Kasi na świat. Nasza córka zamieniała się w sygnał alarmowy, który się nie kończył. Płakała coraz częściej i coraz dłużej te płacze trwały. Pierwsze podejrzenie (potwierdzone przez położną środowiskową, z którą miałam kontakt) padło na kolkę. Normalna sprawa, układ trawienny maluszka jest jeszcze mocno niedojrzały, w jelitach gromadzą się pęcherzyki powietrza i brzuszek boli. Położna porównała ten ból do bólu przy biegunce. No tak, to faktycznie może boleć. Chociaż przyczyny kolki podobno ostatecznie nie znaleziono, to faktem jest, że te maluszki płaczą, prężą się, podciągają te nóżki i cierpią. Najpóźniej po około trzech miesiącach dolegliwości ustępują. Rodzice i dziecko odzyskują spokój.…

  • Na luzie

    Kto ma pszczoły, ten ma miód. Oraz dużo więcej atrakcji. Cz. 1.

    Jeśli jesteś pszczelarzem, nie czytaj tego wpisu. To historia o tym, jak nie hoduje się pszczół. W rodzinie mojej, ani męża nie ma tradycji pszczelarskich. Pszczelarstwo nigdy nas jakoś specjalnie nie pociągało, ale kiedyś po jakiejś luźnej rozmowie ze znajomym, temat ten zaczął nam się po głowie kołatać. Zaczęłam przeczesywać internet w poszukiwaniu wiedzy, teoretycznej i praktycznej. Pszczelarstwo dzień po dniu coraz bardziej mnie wciągało, hodowla pszczół jest przecież zajęciem i praktycznym i szlachetnym. Dzięki tym uroczym owadom przecież przyroda zachowuje swoją równowagę, a i człek skorzysta racząc się zdrowym, słodziutkim miodkiem. Postanowiłam więc założyć mikro – pasiekę w moim ogródku. Warunki do hodowli wydawały mi się idealne: mieszkamy w…