• jak zorganizować święta
    Na luzie

    Spokojnie, to tylko święta! Jak nie dać się zwariować w ten piękny zimowy czas.

    Święta zaskakują niektórych tak, jak co roku zima w grudniu zaskakuje kierowców. I okazuje się nagle (tak, tak, nagle), że nie porobione, nie przygotowane, nie pokupione, brak weny, pomysłu i w ogóle ochoty na to całe świętowanie. U mnie różnie z tym bywało, zazwyczaj miałam luzik, bo albo jechałam do mojej mamy, albo szliśmy do teściów, a obie panie przygotowywały wszelkie posiłki o własnych siłach. Ja jako klasyczny świąteczny pasożyt dorzucałam od siebie tylko dwa placki, które umiałam upiec. Życie to życie, odeszła moja teściowa, dobra i ciepła kobita. Zostawiła po sobie męża, który, gdyby mu powiedzieć, żeby pomógł przygotować Wigilię, nie zrozumiałby po prostu o co mi chodzi. Takie…

  • święta
    Na luzie

    Jak wśród nocnej ciszy świętują niewierzący.

    No właśnie, jak ugryźć temat Świąt, gdy samemu nie jest się osobą wierzącą? Różnie ludzie to ugryzają. Jedni bojkotują Święta, bo odcinają się od kleru i prokościelnej polityki państwa i w ten sposób demonstrują swój światopogląd, inni skupiają się na prezentach, choince i jeździe na nartach, jeszcze inni cieszą się po prostu wspólnymi chwilami z rodziną. Wolnoć Tomku. My tam jakoś szczególnie wywrotowi nie jesteśmy. Chociaż nie jesteśmy wierzący, wywodzimy się z katolickich rodzin. Święta były u nas zawsze i pewnie zawsze będą. Nie dlatego, żeby rodzinie nie sprawiać przykrości, ale dlatego, że tego po prostu potrzebujemy. I nie uważam, żeby była to jakaś hipokryzja. Na całym świecie jest to…