• dwujęzycznośc zamierzona
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Jak znajduję czas na wprowadzanie dziecku trzech języków obcych. Przykładowy plan dnia.

    Jak znajduję czas na wielojęzyczność zamierzoną, czyli wprowadzanie dziecku trzech języków obcych? Ci, dla których temat ten jest mało znany, wyobrażają sobie zapewne, że wiąże się to z nieustającym drylem, nauką i wypełnieniem dziecku czasu pod korek. Ci natomiast, którzy temat znają i takie próby podejmują, mają nieraz kłopot z organizacją. Bo jak to wszystko pogodzić, ile czasu poświęcić na dany język, kiedy i w jaki sposób go wprowadzać? Zarówno pytań, jak i rozwiązań jest wiele i nie ma tu jedynej słusznej drogi. Tak naprawdę nie ma tutaj też jakiejś wielkiej filozofii. A już obawy, czy dziecku się „nie pomiesza”, czy będzie rozróżniać języki, czy w tym wszystkim nauczy się…

  • dwujęzyczność zamierzona
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Bananen, poren i pomidoren – dziecięce pomysły na dogadanie się.

    Dwujęzyczność jest przygodą. Co rusz się o tym przekonuję. Nie jest to tylko forma wczesnej edukacji, nie jest to tylko zabawa. To są również nieustanne zaskoczenia. Tak jak każdy rodzic, codziennie poznaję swoje dziecko na nowo, ono nieustannie się rozwija i efekty tego rozwoju świadomie, bądź nieświadomie prezentuje. Również w kwestii językowej. Dzieci uczące się mówić, za wszelką cenę próbują się z otoczeniem dogadać. Niestety potrzeba dobrych kilku lat, żeby maluch w każdej sytuacji prawidłowo, poprawnie i zrozumiale powiedział, co mu leży na sercu. A dziecko na to: „Co? Kilku lat? A któż by tyle czekał! Teraz chcę powiedzieć! Teraz właśnie chcę poszantażować mamusię i wymusić kolejne ptasie mleczko!” W…

  • trzy lata dwujęzyczności
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Trzy lata na drodze dwujęzyczności: nasze sukcesy i plany na przyszłość.

    W związku z moją nabierającą szaleńczego tempa karierą blogerską dostałam niedawno pytanie od fanki, czy mam na zapleczu jakiś wpis o tym, co potrafi powiedzieć moja córka i jaki reprezentuje poziom językowy w wieku prawie trzech lat. Pytanie to wynikało troszkę z niedowierzania w dziecięce możliwości i obawy, że jak takie małe dziecko załapie te wszystkie rodzajniki, odmiany i składnie??? No jak? Toż to i trudne i nudne. Zanim na to pytanie odpowiem, posta tego okraszę troszkę przydługim wstępem. Kto przejdzie przez wstęp, ten osiągnie stan oświecenia w temacie mojej domowej dwujęzyczności zamierzonej. To, że moja córka będzie wychowywana dwujęzycznie, było dla mnie od początku oczywiste. Nie była to żadna…

  • Nauka języków w teorii

    Gdy dziecko ogłasza strajk i nie chce być dwujęzyczne, trzeba pokonać je sprytem.

    Znajomość języków obcych u dzieci jest nie tylko marzeniem wielu rodziców. W czasach, kiedy cały świat stoi otworem i zaprasza, by go poznawać, umiejętność porozumiewania się ludzi ze sobą jest wręcz miłą koniecznością. Z troską i zaangażowaniem więc stajemy na głowie, żeby nasi milusińscy od najmłodszych lat wzrastali w klimacie dwujęzyczności i wielojęzyczności, kupujemy książeczki, układanki, wspieramy się na forach i serwisach społecznościowych, wymieniamy się doświadczeniem i motywujemy wzajemnie. O ile jednak wdrażamy drugi i trzeci język już na początku życia dziecka, nie stanowi to większego problemu (o tym, jak zaczynałam, pisałam już kiedyś TUTAJ). Dla malucha różnorodność językowa jest wtedy zupełnie naturalna i w swoim czasie dzieciaczek taki zaczyna…

  • Nauka języków w teorii

    Trudno uczyć języka obcego, gdy wokół nas sami Polacy…

    Co mnie uprawnia do bycia nauczycielką dla mojego dziecka? Z wykształcenia jestem germanistką i z różnymi teoriami uczenia się języków i mowy u dziecka miałam okazję się w czasie studiów spotkać. Ta wiedza trochę mi pomaga, ale nie myślcie, że jest to jakaś bardzo zgłębiona wiedza. Po prostu, coś tam wiem. Po drugie: przez trzy lata byłam nauczycielką języka niemieckiego. Tak więc metodycznie też czuję się przygotowana. Po trzecie: mówię po niemiecku. Myślę, że tak naprawdę to wystarczy. Jeśli do tego ma się jakiś opracowany z grubsza nawet plan i dużo determinacji, to nie może się nie udać. Po czwarte i najważniejsze: jestem w końcu mamą, więc moim obowiązkiem jest…

  • Dwujęzyczność w naszym domu

    Moje dziecko miesza języki i mówi czasem jak popadnie…

    Ano tak. O dwujęzyczności trochę sobie już wcześniej poczytałam, tak żeby skonfrontować swoje wyobrażenia z doświadczeniami innych. I tak natrafiłam kiedyś na posta jakiejś pani, która w samolocie była świadkiem rozmowy dziecka z rodzicem, podczas której dziecko w jednym zdaniu pomieszało słowa polskie z angielskimi. Pani owa była tym zgorszona. W ogóle, wielu rodziców na forach martwi się, że dziecko nie chce mówić po polsku, mówi tylko po angielsku, albo miesza języki i mówi raz tak, raz siak. Znalazłam nawet opinie, że lepiej, żeby dziecko mówiło jednym językiem, a dobrze, niż dwoma byle jak. Przykłady te akurat dotyczyły dzieci Polaków mieszkających na wyspach, ale to raczej bez znaczenia. Rozumiem, że…

  • Dwujęzyczność w naszym domu

    Jak uczyć niemowlę języka obcego? To prostsze, niż myślisz!

      Naukę języka niemieckiego z Kasią rozpoczęłam, gdy zaczęła gaworzyć. Pomyślałam, że to dobry czas i że w końcu warto zabrać się do roboty. Nie było mi łatwo, bo nie miałam nawyku mówienia po niemiecku w domu na co dzień. Poza tym wiadomo, dużo swobodniej jest porozmawiać sobie z maluchem w rodzimym języku. A z maluchem rozmawiałam zawsze bardzo dużo. Ale się zmobilizowałam. Zaczęłam jej opowiadać co widzimy wokół, komentowałam każdą swoją czynność i każdą jej czynność. Pokazywałam przedmioty i nazywałam je. A ona sobie nadal gaworzyła. Nieraz mnie tak nachodziła refleksja, czy ta nauka ma sens, skoro wszyscy wokół mnie mówią po polsku i czy ten kontakt z niemieckim…