• dwujęzyczność zamierzona
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Książki o tym samym, ale w różnych językach. Jaka piękna strategia, ech!

    Nikt nie ma chyba wątpliwości, że książki są bezcennym wparciem przy wprowadzaniu dziecka w świat języków obcych. W naszej biblioteczce mamy zatem książeczki po polsku, niemiecku, angielsku i hiszpańsku. Większość z nich, to książeczki każda z innej bajki (nomen omen), ale mam też kilka takich które się „powtarzają”. Co to znaczy? To znaczy, że albo są to te same książki, tylko w różnych wersjach językowych, albo są to różne książeczki, w różnych językach, ale o tym samym. O taką kolekcję nie jest trudno, gdyż wydawnictwa bardzo dbają o wypuszczanie w świat wielojęzycznych wersji przygód popularnych bohaterów. Moja kolekcja bardzo bogata nie jest, ale jest tworzona zupełnie świadomie.   Jaki jest…

  • książki obcojęzyczne
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Książki obcojęzyczne dla dzieci: „zbyt trudne” również mają sens.

    Jest taka zasada, której ja również przestrzegam, aby książki dla dzieci były dostosowane do ich wieku, zainteresowań, a w przypadku książek obcojęzycznych – do ich poziomu językowego. No i tak, hmmm, muszę się przyznać, że kupując książki obcojęzyczne, zdarza mi się często tę zasadę świadomie łamać. Przeglądając księgarnie i katalogi ledwie się opanowuję, by nie kupić od razu całej palety książek, a powstrzymuje mnie zazwyczaj tylko widoczne dno w mojej finansowej studni oraz czasem mężowskie „za dużo tego kupujesz”. Wcale nie za dużo, a za przykład służą mi chwali-posty moich fejsbukowych koleżanek, które już nie mają na czym zjeść, bo wszędzie leżą książki i na bieżąco pojawiają się nowe. Jeszcze…

  • dzieci książki czytanie
    Dwujęzyczność w naszym domu,  Świat dziecka

    Jak rozbudzić w dziecku miłość do czytania i języków obcych.

    Książeczki mają te niezwykłą właściwość, że dzieci z reguły bardzo je lubią. Warto tę dziecięcą fascynację książkami podtrzymywać, bo czytanie zalet ma wiele, a wszystkie trudno tak na szybko policzyć. Kto lubi czytać, ten wie. Ja osobiście czytam mnóstwo od kiedy posiadłam tę wspaniałą umiejętność, książki były i są nadal w moim domu obecne. Tak się szczęśliwie złożyło, że moim mężem został również pasjonat czytelnictwa, w związku z czym pokój naszej córki jest małą biblioteką zawaloną książkami, często wspólnymi. Książki leżą w zasadzie wszędzie. Od trzech lat wzbogacamy nasze zbiory w książki o świnkach, dinozaurach i królewnach. Kilka dni temu doszła do mnie paka, która zrujnowała mnie finansowo, ale wypłacili…