• dwujęzycznośc zamierzona
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Jak znajduję czas na wprowadzanie dziecku trzech języków obcych. Przykładowy plan dnia.

    Jak znajduję czas na wielojęzyczność zamierzoną, czyli wprowadzanie dziecku trzech języków obcych? Ci, dla których temat ten jest mało znany, wyobrażają sobie zapewne, że wiąże się to z nieustającym drylem, nauką i wypełnieniem dziecku czasu pod korek. Ci natomiast, którzy temat znają i takie próby podejmują, mają nieraz kłopot z organizacją. Bo jak to wszystko pogodzić, ile czasu poświęcić na dany język, kiedy i w jaki sposób go wprowadzać? Zarówno pytań, jak i rozwiązań jest wiele i nie ma tu jedynej słusznej drogi. Tak naprawdę nie ma tutaj też jakiejś wielkiej filozofii. A już obawy, czy dziecku się „nie pomiesza”, czy będzie rozróżniać języki, czy w tym wszystkim nauczy się…

  • anatomia dla dzieci po niemiecku
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Anatomia dla dzieci po niemiecku. Przydatne linki do nauki i zabawy.

    Ten post jest niestety postem wstydu. Już wyjaśniam. Kilka tygodni temu kupiłam kilka anglojęzycznych książeczek dla małej. A ponieważ moje zainteresowania to między innymi nauki przyrodnicze, kupiłam dziecku wspaniałą anatomię z okienkami i bezcenną wiedzą w nich zawartą. Wprawdzie dzieci nie są od tego, żeby spełniać marzenia rodziców o zostaniu naukowcem, ale uważam, że każdy z nas powinien dysponować jakąś przynajmniej ogólną wiedzą przyrodniczą. Dlatego posiadamy lub planujemy posiadać (i dla córki i dla frajdy nas samych) książki, teleskopy, mikroskopy i wszelkie zabawki, zajawki i urządzenia pomagające zdobyć lub utrwalić wiedzę przyrodniczą. Ale do brzegu. No więc, anglojęzyczna książka anatomiczna. Gdy tak sobie ją z córką czytałyśmy i opowiadałyśmy, zdałam…

  • Nauka języków w teorii

    Dinozaury i prehistoria – wzbogacamy wiedzę i słownictwo.

    Dzień Dinozaura standardowo przypadający na 26 lutego, świętowaliśmy przez wiele miesięcy trwającej u nas fazy dinozaurowej. Ostatnio nasze dinozaury mają trochę spokoju, bo przeszłyśmy z córką w fazę gwiezdno-planetarną, zakłócaną niestety przez Krainę Lodu (ledwo już żyję przez te przygody Elsy, kłótnie z przedszkolnymi przyjaciółkami, która jest Elsą, która Anną, bo to ponoć kolor włosów decyduje, więc moja córka jako blondyna o długich włosach zwycięża z koleżankami szatynkami, dławiącymi się z płaczu, bo bycie Anną to nie to samo. Choć jak się okazało i z tej bajki da się coś pożytecznego dla nas wykrzesać, pod kątem językowym rzecz jasna). Dinozaury to temat, przez które ponoć żadne dziecko nie przejdzie obojętnie,…

  • Dwujęzyczność w naszym domu

    Angielski dla dzieci zaniedbanych. Lekcja pierwsza: tablet w ręku dziecka.

    Tablet i komórka w ręku dziecka to dla wielu temat do dyskusji co najmniej. Chciałabym się w tę dyskusję włączyć z perspektywy mamy, której dziecko przyswaja języki obce, oraz z perspektywy mamy, której dziecko musi z różnych powodów choć przez chwilę nie przeszkadzać. Bardzo dobrze wiem, co na temat tabletów, telewizji i komórek sądzi psychologia, pedagogika i społeczność rodziców idealnych. Ja się nawet z argumentacją o destrukcyjnym wpływie tych urządzeń na bezbronne umysły dzieci zgadzam, może nie do końca, ale jednak. Lepiej, żeby dwulatek rysował, ganiał za balonikiem, czytał z mamą książeczki, niż żeby wgapiał się w tablet. Jasna sprawa. Też wolę. Naprzeciw temu wszystkiemu staje jednak siła moim zdaniem…

  • Dwujęzyczność w naszym domu,  Świat dziecka

    Dziecięce emocje, czyli wielkie tornado w małej głowie.

    Dziecięce emocje wzbudzają emocje. Rodzicom ten temat kojarzy się zazwyczaj z rykiem, krzykiem i wymuszaniem. Niespecjalnie zwracamy na nie uwagę, gdy nasze dziecko grzecznie bawi się miśkami, miskami i ciastolinką. Ale gdy ten sam egzemplarz dziecka zaczyna takiego miśka wyrywać z rąk bratu drąc się wniebogłosy, jak taką miską zaczyna napierdzielać o podłogę, wtedy nachodzi nas refleksja: „co jest z moim dzieckiem nie tak?”. Niejedna zatroskana mama biegnie czym prędzej w stronę internetów i na wszelkich stronach wsparcia szuka ratunku i rady innych mam. Co się okazuje? Ano to, że wszyscy mamy te same problemy, dzieci z zasady zachowują się podobnie, a kluczem do sukcesu jest zazwyczaj zrozumienie mechanizmów sterujących…

  • Dwujęzyczność w naszym domu,  Świat dziecka

    „Egzorcysta 2 ½” – recenzja niemiecka z kąpieli dziecka.

    Ponieważ jest to poważny blog o charakterze edukacyjno-językowo-rodzinnym, postanowiłam w tym wpisie spiąć w całość dwa wątki: problem kąpieli dziecka, które nie chce się kąpać i trochę germańskiej leksyki z tym strasznym zjawiskiem związanej. Moja obecnie 2 ½ letnia córka, zanim jeszcze została opętana przez grasujące w łazience wodne demony (Wasserdämonen), do około pierwszych urodzin kąpała się z uśmiechem na buzi. Taplała się radośnie w wanience powodując wzruszenie u zakochanych w niej rodziców. Nagle z dnia na dzień (z dnia na dzień!) Szatan upomniał się o swoje i Kasia nie wiadomo czemu zaczęła bronić się przed wejściem do wody. Nie byliśmy w stanie jej utrzymać, wiła się jak piskorz i…

  • dzieci książki czytanie
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Rozszerzaj słownictwo u dziecka również w języku obcym. Jak? A tak!

    Rozszerzanie słownictwa u dziecka należy stymulować zarówno w języku ojczystym, jak i obcym. To niezwykle ważna sprawa. W moim przypadku zabiegi takie mają szczególną wartość, bo wiem, że póki co, nikt oprócz mnie nie nauczy mojej córki niemieckiego. W przypadku dwulatka sens ma jedynie zabawa, luźna atmosfera i uśmiech na buzi. Tylko tak można w malucha wcisnąć bezcenną jakże wiedzę ze wszystkich dziedzin nauki. Ja wciskam słownictwo, gramatykę i umiejętność spontanicznego posługiwania się językiem. Bezwzględnie. Z konsekwencją, uporem i systematycznością, której prawdziwy Niemiec z dziada pradziada by się nie powstydził. Ze słowiańskim uśmiechem na buzi to robię. A wolny czas spędzamy na takich wymyślonych przez mędrców zabawach: 1. Puzzle ze…

  • Dwujęzyczność w naszym domu

    Twoje dziecko zaczyna mówić? Naucz je mówić po niemiecku! Kilka przydatnych wskazówek, jak to robić.

    O tym, jak wyglądały początki mojej przygody z dwujęzycznością już wcześniej pisałam, postanowiłam jednak stworzyć wpis bardziej spójny i jasny. Kieruję go do moich sceptycznie nastawionych koleżanek oraz do tych szczególnie, którzy chcieliby swoje dziecko uczyć języka niemieckiego lub jakiegokolwiek innego, a język ten jest dla nich językiem obcym, w związku z czym są świadomi braków w posługiwaniu się nim. Nie ukrywam, że jak każda chyba mama, również i ja chwalę się sukcesami swojego dziecka. Nie ukrywam też, że w oczach niektórych przymuszonych do słuchania słuchaczy widzę znudzenie i zniecierpliwienie. Szczególnie, gdy taki słuchacz nie jest rodzicem i nie planuje nim być. Ale czasem po prostu nie umiem się pohamować.…

  • wakacje z dzieckiem kemping Bałtyk
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Język niemiecki dla dzieci? Obowiązkowo z piosenką i wierszykiem!

    Ze żłobka można przywlec do domu różne rzeczy. Poza wirusami i wykrzyczanym przez sen ludzkim dramatem: “zabrała miii!” i “oddaaaj!” moja córka przynosi stamtąd wiedzę i umiejętności przeróżne. Z tego wszystkiego szczególnie cenię sobie piosenki i wierszyki. Panie robią świetną robotę i Kasia zna wierszyki praktycznie na każdą okazję. Tak mnie przynajmniej zapewniają, bo zmuszenie jej do powiedzenia któregoś z tych wierszyków w domu graniczy czasem z cudem. Ale jak się ją odpowiednio podejdzie, to nieraz się udaje. Mała ma dobrą pamięć i wierszyki uwielbia, myślę, że wszystkie dzieci lubią takie wyzwania i mają ogromną satysfakcję, gdy po udanej recytacji zbierają burzę oklasków od rodziców tudzież od dziadków. Moje dziecko…