• Nauka języków w teorii

    Uczę dziecko w domu, zanim jeszcze pójdzie do szkoły. Polecam to wszystkim rodzicom!

    Właściwie po co? Skoro i tak nauczy się w szkole? A angielskiego już w przedszkolu? A właśnie po to, żeby moja córka nie musiała się uczyć. To po pierwsze. Ileż to razy jako nauczycielka słyszałam teksty w stylu: „niemiecki nie jest do niczego potrzebny, ważniejszy jest angielski”, albo: „nie mam zdolności językowych”. Cóż, niektórzy naprawdę nie mają. Niektórym uczenie się języków obcych przychodzi z niemałym trudem, choćby nie wiem ile czasu spędzali na nauce. Są uzdolnieni w innych dziedzinach. Ale: czy znacie zdrowego czterolatka, który nie umie dobrze mówić? Przecież wszystkie dzieci perfekcyjnie przyswajają język rodziców, choćby nie wiem jak „nieuzdolnieni językowo” mieli okazać się w przyszłości. Ja nie wiem,…

  • Nauka języków w teorii

    Trudno uczyć języka obcego, gdy wokół nas sami Polacy…

    Co mnie uprawnia do bycia nauczycielką dla mojego dziecka? Z wykształcenia jestem germanistką i z różnymi teoriami uczenia się języków i mowy u dziecka miałam okazję się w czasie studiów spotkać. Ta wiedza trochę mi pomaga, ale nie myślcie, że jest to jakaś bardzo zgłębiona wiedza. Po prostu, coś tam wiem. Po drugie: przez trzy lata byłam nauczycielką języka niemieckiego. Tak więc metodycznie też czuję się przygotowana. Po trzecie: mówię po niemiecku. Myślę, że tak naprawdę to wystarczy. Jeśli do tego ma się jakiś opracowany z grubsza nawet plan i dużo determinacji, to nie może się nie udać. Po czwarte i najważniejsze: jestem w końcu mamą, więc moim obowiązkiem jest…