• sauwetter
    Nauka języków w teorii

    Po niemiecku o pogodzie. O fatalnej pogodzie.

    Jesteśmy podobno narodem niezbyt lubianym, o czym świadczyć mają słabe wyniki głosowania na Eurowizji. Nikt na nas nie głosuje, a jeśli jakiś kraj głosuje, to tak naprawdę głosuje tamtejsza polonia. Nie bardzo pomaga nam niestety nasze przeświadczenie o Polsce, jako o Mesjaszu Narodów, które wbijały nam do głów nasze polonistki, a mi osobiście wbijała to Wacia, czyli Wacława, magister polonistyki. Jedno jednak trzeba przyznać, jesteśmy narodem konsekwentnym w przyzwyczajeniach. Czyli, jak z dziada pradziada gadaliśmy o pogodzie, tak gadamy do dziś. Nie ma o czym gadać – to o pogodzie, jest o czym gadać – to o pogodzie. No więc dzisiaj o pogodzie. Niemcy o pogodzie rozmawiają nie tak chętnie,…

  • dwujęzyczność
    Nauka języków w teorii

    Definicja dwujęzyczności jest największym wrogiem tej idei.

    Na temat tego, czym jest dwujęzyczność, spisano całe tomy prac i rozpraw. Ponieważ nie o definicjach chciałabym tutaj pisać, mocno uproszczę: według jednych, z dwujęzycznością mamy do czynienia wtedy, gdy oba języki opanowane są w takim samym stopniu i oba na poziomie języka ojczystego. A więc perfekcyjnie. Inna definicja dopuszcza braki w posługiwaniu się językiem innym niż ojczysty i za osobę dwujęzyczną uważa się kogoś, kto po prostu bez problemu jest w stanie się komunikować w danym języku, nawet jeśli popełnia błędy językowe. Jeśli ktoś miałby ochotę coś na ten temat poczytać i zapoznać się ze źródłami, to na przykład TUTAJ. Ja osobiście uważam się za osobę wielojęzyczną. Niemiecki znam…

  • dwujęzyczność zamierzona
    Nauka języków w teorii

    Czy mamy wpływ na preferencje językowe naszych dzieci?

    Bardzo, bardzo, baaardzo często słyszę pytanie od rodziców chcących wkroczyć na drogę wychowania dwujęzycznego: „jaki język wybrać?” No jaki? No właśnie. Fejsbuki, fanpejdże, blogi i YouTuby radzą, by wybrać ten język, którym posługujesz się najbardziej swobodnie. Język, który jest „językiem serca”. Język, w którym można wyrazić siebie i swoje emocje najlepiej, najsprawniej i intuicyjnie. No i oczywiście poprawnie językowo, to ważne. To wszystko ma sprawić, że nasze dziecię pozna język dogłębnie, do kości i będzie umiało posługiwać się nim równie intuicyjnie, co poprawnie. Niektórzy twierdzą, że takim językiem jest jedynie język ojczysty, inni są mniej radykalni (takich jest większość) i uznają, że każdy język obcy nadaje się do tego, żeby…

  • muzyka, a języki obce
    Nauka języków w teorii

    Edukacja muzyczna, a nauka języków obcych.

    Chodzi za mną od jakiegoś czasu pewna szatańska myśl, która, gdy wyjdzie na jaw przy okazji tego wpisu, przyprawi mojego męża o zawał. Marzy mi się… Ło matko… Ukulele. Gitarka taka. Nie wzięło się to znikąd, jako nastolatka pogrywałam na gitarze i coś z tamtej dziewczyny z gitarą we mnie wciąż drzemie. To określenie w moim przypadku jest oczywiście niczym innym, jak przedstawieniem samej siebie w lepszym świetle, gdyż moje gitarowe osiągnięcia są marnością nad marnościami. Była pasja, był zapał, mama zgrzytała zębami i przeklinała te pasję, ale to szarpanie strun nigdy nie zmieniło swej formy na lepsze i pozostało szarpaniem strun. No więc ukulele. Gitarka, która w zamyśle ma:…

  • błędy językowe dwujęzyczność
    Nauka języków w teorii

    Bożena rezygnuje z dwujęzyczności ze strachu przed błędami językowymi. Nie bądź jak Bożena.

    Kilkanaście lat temu pojechałam na wesele przyjaciółki, a że blisko nie było, trochę u niej pomieszkałam. Byłam wtedy świadkiem takiej mniej więcej rozmowy między nią i jej bratem: – Gdzie mama? – Poszła nad dom. – A tata? – W ogródku, pod domem. Wiele w życiu słyszałam, ale takiego dziwactwa językowego jeszcze nigdy. Ogródek pod domem skojarzył mi się od razu z nielegalną piwniczną plantacją wesołego ziela, a matki lewitującej nad domem nie umiałam sobie jakoś wyobrazić. O co w tym pokręconym dialogu chodziło, wyjaśnię dalej. Tematem posta są właściwie błędy językowe i strach przed ich popełnianiem. Błędy językowe są czymś, co wielu z was paraliżuje i powstrzymuje przed wprowadzeniem…

  • dwujęzyczność zamierzona
    Nauka języków w teorii

    Najbardziej niedoceniana przez rodziców umiejętność językowa.

    Impulsem do napisania tego posta była taka oto scenka w moim ogrodzie: moja dwujęzyczna (polski – niemiecki) 3,5 letnia córka biega za psem z piłką i próbuje zmusić go do wspólnej zabawy. Pies jak to pies, chętniej biegałby za nią w celu podgryzania kostek, „piłkowy” to on tak nie bardzo jest. Ale ponieważ córka widziała w telewizji, że psy łapią piłki, w związku z czym dwoi się i troi, żeby i nasz pies łapał. W pewnym momencie drze się tak, że niesie na kilometr: „Giiiizmoooo! Come and catch a baaaall!”. Ja osobiście zdębiałam, bo angielski nie jest naszym językiem codziennej komunikacji. Po angielsku wrzucam nam w rozmowach i zabawach pojedyncze…

  • prajęzyk historia języka
    Nauka języków w teorii

    Prajęzyk ludzkości – jak brzmiał i czy w ogóle istniał?

    Historia języka jest jedną z dziedzin, które od lat mnie fascynują. Gdyby nie żenujący poziom wiedzy i wieczne spóźnialstwo mojego wykładowcy, zajęcia te byłyby chyba najlepiej wykorzystanym przeze mnie czasem na uczelni. Cóż, trzeba było przesiedzieć i zaliczyć, a z zajęć w pamięci pozostało mi kilka anegdotek oraz cudowna postać technika pana Marka, który, gdy tylko widział, że pani doktor jest nie w humorze, wpadał na salę ze szklanką fusiastej kawy (zwanej „szatanem”) w cienkiej szklance z metalowym koszyczkiem z epoki późnego Gierka, co zazwyczaj ratowało nam tyłki przed represjami. To były czasy, to se ne wrati… Wiedzy i intelektualnych wyzwań szukam więc na własną rękę, a w dobie internetu…

  • Nauka języków w teorii

    Dinozaury i prehistoria – wzbogacamy wiedzę i słownictwo.

    Dzień Dinozaura standardowo przypadający na 26 lutego, świętowaliśmy przez wiele miesięcy trwającej u nas fazy dinozaurowej. Ostatnio nasze dinozaury mają trochę spokoju, bo przeszłyśmy z córką w fazę gwiezdno-planetarną, zakłócaną niestety przez Krainę Lodu (ledwo już żyję przez te przygody Elsy, kłótnie z przedszkolnymi przyjaciółkami, która jest Elsą, która Anną, bo to ponoć kolor włosów decyduje, więc moja córka jako blondyna o długich włosach zwycięża z koleżankami szatynkami, dławiącymi się z płaczu, bo bycie Anną to nie to samo. Choć jak się okazało i z tej bajki da się coś pożytecznego dla nas wykrzesać, pod kątem językowym rzecz jasna). Dinozaury to temat, przez które ponoć żadne dziecko nie przejdzie obojętnie,…

  • dwujęzyczność zamierzona languages and emotions
    Dwujęzyczność w naszym domu,  Nauka języków w teorii

    Konferencja Languages & Emotions – wydarzenie, które inspiruje do działania.

    Nie będzie to wpis-recenzja z konferencji Languages & Emotions, jak to być może sugeruje tytuł. O konferencji tej, która odbyła się 12 października 2019 jeszcze z pewnością poczytamy na blogach, fanpejdżach i jeszcze gdzieś w sieci. Wydarzenie to było doprawdy bardzo profesjonalnie zorganizowane, całość oglądałam kilka razy i chętnie poznam opinie innych, a w szczególności tych, którzy mogli uczestniczyć w konferencji osobiście w Katowicach. W skrócie więc: konferencja Languages & Emotions doczekała się w tym roku kolejnej już edycji, a organizowana jest z myślą absolutnie o wszystkich, których interesuje dwujęzyczność zamierzona w jakimkolwiek zakresie. L&E zwołuje do wspólnych rozmów i dyskusji naukowców odkrywających świat dwujęzyczności w różnych aspektach, logopedów, nauczycieli,…

  • wielojęzyczność
    Dwujęzyczność w naszym domu,  Nauka języków w teorii

    Ilu języków jednocześnie można uczyć swoje dziecko?

    Ilu języków jednocześnie można uczyć swoje dziecko i gdzie jest granica tego obłędu? – takie pytanie nasunęło mi się nie tyle po lekturze artykułu Agi Basty, co raczej po lekturze komentarzy pod tym artykułem na jednej z grup FB. Córeczka Agi, aktualnie trochę ponad trzyletnia, jest pięciojęzyczna. Nie wszystkie języki zna jednakowo dobrze, ale w każdym z nich ma możliwość rozwijania się i komunikacji. Źródłem umiejętności językowych dziewczynki są rozmawiający z nią rodzice, w szczególności chyba mama przy aktywnym wsparciu taty, oraz wszelkie książeczki, gry, zabawy, karty obrazkowe oraz programy edukacyjne na DVD i online. I tak się niedawno Aga pochwaliła ich wspólnym sukcesem i wrzuciła do sieci niemało materiałów…