• Świat dziecka

    Kolka niemowlęca – czym się w końcu okazała i jak się ten problem rozwiązał.

    Zaczęło się jakieś dwa – trzy tygodnie po przyjściu Kasi na świat. Nasza córka zamieniała się w sygnał alarmowy, który się nie kończył. Płakała coraz częściej i coraz dłużej te płacze trwały. Pierwsze podejrzenie (potwierdzone przez położną środowiskową, z którą miałam kontakt) padło na kolkę. Normalna sprawa, układ trawienny maluszka jest jeszcze mocno niedojrzały, w jelitach gromadzą się pęcherzyki powietrza i brzuszek boli. Położna porównała ten ból do bólu przy biegunce. No tak, to faktycznie może boleć. Chociaż przyczyny kolki podobno ostatecznie nie znaleziono, to faktem jest, że te maluszki płaczą, prężą się, podciągają te nóżki i cierpią. Najpóźniej po około trzech miesiącach dolegliwości ustępują. Rodzice i dziecko odzyskują spokój.…