• Na luzie

    Kto ma pszczoły, ten ma miód. Oraz dużo więcej atrakcji. Cz. 2. i więcej nie będzie.

    Część pierwsza TUTAJ Całą wiosnę pszczółki uwijały się sprawnie i radowały oko. Podczas każdego przeglądu uli widać było, że jest ich coraz więcej, zdrowe i radosne zapełniały plastry nektarem. Wydawało się, że jesteśmy na dobrej drodze w naszej pszczelarskiej przygodzie. Stosowałam polecane przez fora pszczelarskie zabiegi, aby pszczołom było dobrze. Pewnej majowej niedzieli, słonecznej i sielskiej postanowiłam zajrzeć kontrolnie do moich pszczół. W jednym z uli pszczoły wydawały się w nim nie mieścić, siedziały na ściankach i pod daszkiem. Było to niepokojące, coś mi mówiło, że to nie tak powinno być. Okazało się, że to coś miało rację. Kilka godzin później bowiem byliśmy z mężem świadkami czegoś niezwykłego. W pewnym…

  • Na luzie

    Kto ma pszczoły, ten ma miód. Oraz dużo więcej atrakcji. Cz. 1.

    Jeśli jesteś pszczelarzem, nie czytaj tego wpisu. To historia o tym, jak nie hoduje się pszczół. W rodzinie mojej, ani męża nie ma tradycji pszczelarskich. Pszczelarstwo nigdy nas jakoś specjalnie nie pociągało, ale kiedyś po jakiejś luźnej rozmowie ze znajomym, temat ten zaczął nam się po głowie kołatać. Zaczęłam przeczesywać internet w poszukiwaniu wiedzy, teoretycznej i praktycznej. Pszczelarstwo dzień po dniu coraz bardziej mnie wciągało, hodowla pszczół jest przecież zajęciem i praktycznym i szlachetnym. Dzięki tym uroczym owadom przecież przyroda zachowuje swoją równowagę, a i człek skorzysta racząc się zdrowym, słodziutkim miodkiem. Postanowiłam więc założyć mikro – pasiekę w moim ogródku. Warunki do hodowli wydawały mi się idealne: mieszkamy w…