• muzyka, a języki obce
    Nauka języków w teorii

    Edukacja muzyczna, a nauka języków obcych.

    Chodzi za mną od jakiegoś czasu pewna szatańska myśl, która, gdy wyjdzie na jaw przy okazji tego wpisu, przyprawi mojego męża o zawał. Marzy mi się… Ło matko… Ukulele. Gitarka taka. Nie wzięło się to znikąd, jako nastolatka pogrywałam na gitarze i coś z tamtej dziewczyny z gitarą we mnie wciąż drzemie. To określenie w moim przypadku jest oczywiście niczym innym, jak przedstawieniem samej siebie w lepszym świetle, gdyż moje gitarowe osiągnięcia są marnością nad marnościami. Była pasja, był zapał, mama zgrzytała zębami i przeklinała te pasję, ale to szarpanie strun nigdy nie zmieniło swej formy na lepsze i pozostało szarpaniem strun. No więc ukulele. Gitarka, która w zamyśle ma:…

  • błędy językowe dwujęzyczność
    Nauka języków w teorii

    Bożena rezygnuje z dwujęzyczności ze strachu przed błędami językowymi. Nie bądź jak Bożena.

    Kilkanaście lat temu pojechałam na wesele przyjaciółki, a że blisko nie było, trochę u niej pomieszkałam. Byłam wtedy świadkiem takiej mniej więcej rozmowy między nią i jej bratem: – Gdzie mama? – Poszła nad dom. – A tata? – W ogródku, pod domem. Wiele w życiu słyszałam, ale takiego dziwactwa językowego jeszcze nigdy. Ogródek pod domem skojarzył mi się od razu z nielegalną piwniczną plantacją wesołego ziela, a matki lewitującej nad domem nie umiałam sobie jakoś wyobrazić. O co w tym pokręconym dialogu chodziło, wyjaśnię dalej. Tematem posta są właściwie błędy językowe i strach przed ich popełnianiem. Błędy językowe są czymś, co wielu z was paraliżuje i powstrzymuje przed wprowadzeniem…

  • dwujęzyczność zamierzona
    Nauka języków w teorii

    Najbardziej niedoceniana przez rodziców umiejętność językowa.

    Impulsem do napisania tego posta była taka oto scenka w moim ogrodzie: moja dwujęzyczna (polski – niemiecki) 3,5 letnia córka biega za psem z piłką i próbuje zmusić go do wspólnej zabawy. Pies jak to pies, chętniej biegałby za nią w celu podgryzania kostek, „piłkowy” to on tak nie bardzo jest. Ale ponieważ córka widziała w telewizji, że psy łapią piłki, w związku z czym dwoi się i troi, żeby i nasz pies łapał. W pewnym momencie drze się tak, że niesie na kilometr: „Giiiizmoooo! Come and catch a baaaall!”. Ja osobiście zdębiałam, bo angielski nie jest naszym językiem codziennej komunikacji. Po angielsku wrzucam nam w rozmowach i zabawach pojedyncze…

  • prajęzyk historia języka
    Nauka języków w teorii

    Prajęzyk ludzkości – jak brzmiał i czy w ogóle istniał?

    Historia języka jest jedną z dziedzin, które od lat mnie fascynują. Gdyby nie żenujący poziom wiedzy i wieczne spóźnialstwo mojego wykładowcy, zajęcia te byłyby chyba najlepiej wykorzystanym przeze mnie czasem na uczelni. Cóż, trzeba było przesiedzieć i zaliczyć, a z zajęć w pamięci pozostało mi kilka anegdotek oraz cudowna postać technika pana Marka, który, gdy tylko widział, że pani doktor jest nie w humorze, wpadał na salę ze szklanką fusiastej kawy (zwanej „szatanem”) w cienkiej szklance z metalowym koszyczkiem z epoki późnego Gierka, co zazwyczaj ratowało nam tyłki przed represjami. To były czasy, to se ne wrati… Wiedzy i intelektualnych wyzwań szukam więc na własną rękę, a w dobie internetu…

  • hiszpański dla dzieci
    Dwujęzyczność w naszym domu

    W jaki sposób uczę swoje dziecko języka, którego sama nie znam?

    Jakiś czas temu opublikowałam post, w którym pochwaliłam się wprowadzeniem trzeciego obcego języka do naszej codzienności – hiszpańskiego TUTAJ. Sytuacja ta jest o tyle niecodzienna, że nie znam hiszpańskiego i nie mam z tym językiem na co dzień dużego kontaktu. Do tego karkołomnego posunięcia zachęciły mnie osoby siedzące od lat w temacie dwujęzyczności zamierzonej. Siedzące teoretycznie, praktycznie, piszące rozprawy naukowe, piszące blogi tematyczne, czytające fachową literaturę i dzielące się swoją wiedzą. Grzech z tej wiedzy nie skorzystać. A ponieważ znajomość języków obcych otwiera umysł i wrota do całego świata, postanowiłam pootwierać w głowie mojej i mojej córki wszystko, co się jeszcze dało pootwierać. W zasadzie niewiele rzeczy w życiu robię…

  • Nauka języków w teorii

    Dinozaury i prehistoria – wzbogacamy wiedzę i słownictwo.

    Dzień Dinozaura standardowo przypadający na 26 lutego, świętowaliśmy przez wiele miesięcy trwającej u nas fazy dinozaurowej. Ostatnio nasze dinozaury mają trochę spokoju, bo przeszłyśmy z córką w fazę gwiezdno-planetarną, zakłócaną niestety przez Krainę Lodu (ledwo już żyję przez te przygody Elsy, kłótnie z przedszkolnymi przyjaciółkami, która jest Elsą, która Anną, bo to ponoć kolor włosów decyduje, więc moja córka jako blondyna o długich włosach zwycięża z koleżankami szatynkami, dławiącymi się z płaczu, bo bycie Anną to nie to samo. Choć jak się okazało i z tej bajki da się coś pożytecznego dla nas wykrzesać, pod kątem językowym rzecz jasna). Dinozaury to temat, przez które ponoć żadne dziecko nie przejdzie obojętnie,…

  • usypianie niemowlęcia lulanie
    Świat dziecka

    Lulać, nie lulać, jak lulać? O sztuce usypiania niemowląt.

    Problem stary jak świat. W domu pojawia się noworodek, a wraz z nim mamy, ciocie, teściowe, koleżanki i teściowe koleżanek. Wszyscy doradzają, przestrzegają i wiedzą najlepiej, bo skąd ty – młoda mama, przy pierwszym dziecku (ło Jezu!), możesz wiedzieć to czy tamto? Nie możesz. Więc one wszystkie radzą. Radzą nad tobą i nad całym światem, a rad sprzecznych i niespójnych logicznie jest więcej niż doradców. No więc jak: lulać, nie lulać? Maluch płacze (lub mówiąc wprost: drze się), wierzga łapkami, nie chce spać, albo nawet jak chce, to nie śpi. Bo jakoś nie może usnąć. I cóż tu począć? Na pewno nie kolejne dziecko, ledwie z tym wyrabiasz. Na doświadczenie…

  • żłobek przedszkole jak wybrać
    Świat dziecka

    Przedszkole – jakie wybrać i czym się kierować?

    Zaczyna się rekrutacja do żłobków i przedszkoli samorządowych, a wraz z nią pojawia się pytanie: jakie przedszkole wybrać? Który żłobek będzie dla mojego maluszka przyjazny? Przeciwników przedszkoli od razu informuję, że ten wpis ma być pomocą dla tych, którzy na taką formę opieki zdecydowali się z różnych powodów, nie jest natomiast dobrym miejscem do dyskusji nad tym, czy przedszkole (lub żłobek) w ogóle są dziecku potrzebne, lub wręcz szkodliwe dla jego rozwoju. Ja należę do grona zwolenników tego typu opieki nad dziećmi, mam bardzo dobre doświadczenia, zarówno ze żłobka, jak i obecnie z przedszkola. Miałam i mam to szczęście, że moja córeczka trafiła do wspaniałego żłobka, a przedszkole, do którego…

  • hiszpański dwujęzyczność zamierzona
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Dlaczego uczę swoje dziecko języka hiszpańskiego, chociaż sama go nie znam?

    Tak, tak! Kilka tygodni temu uruchomiłyśmy wspólnie z moją Milusińską nasz domowy projekt „Język hiszpański”. To już nasz trzeci po niemieckim i angielskim język obcy w domu. Malusi, tyciutki problem jest taki, że moja znajomość hiszpańskiego jest szczątkowa. Oczyma wyobraźni widzę już zapiekłe miny sceptyków i ich zarzut pod moim adresem: „Oj durna ty, durna! Jak sama nie umiesz, to co ty chcesz uczyć? Jak? Głupot wyuczysz! Weź se i usiądź to szkód nie narobisz!”. Za swoje pedagogiczne poczynania zebrałam w swojej blogowej karierze już tyle batów, że kolejne to już pójdą po bliznach, a tam skóra jest grubsza i nie boli. I co gorsza, nadal będę zachęcać rodziców do…

  • choinka DIY
    Na luzie

    Nasza choinka DIY – słodki efekt wspólnej zabawy.

    Jest to niedługi wpis do poczytania przy herbatce. Jeśli kogoś w jakiś sposób zainspiruje, będzie mi bardzo miło. W naszym przedszkolu ogłoszono niedawno konkurs na najpiękniejszą ozdobę świąteczną. Jednym z celów konkursu miała być zachęta do wspólnego spędzania czasu rodziców z dzieckiem. Praca miała być również wspólna. Ponieważ uwielbiam takie rękodzieło i co roku staram się coś ukręcić i przyozdobić, postanowiłam w imieniu swoim i córki, że weźmiemy udział w konkursie. Przeszukałam internety w poszukiwaniu inspiracji. Jestem typem osoby raczej bez wyobraźni i muszę coś wcześniej zobaczyć, żeby albo skopiować, albo zmodyfikować. Postanowiłam zrobić choinkę, nie bardzo tylko wiedziałam, jak ma ona wyglądać. W końcu miałam plan: choinka z cukierków.…