usypianie niemowlęcia lulanie
Świat dziecka

Lulać, nie lulać, jak lulać? O sztuce usypiania niemowląt.

Problem stary jak świat. W domu pojawia się noworodek, a wraz z nim mamy, ciocie, teściowe, koleżanki i teściowe koleżanek. Wszyscy doradzają, przestrzegają i wiedzą najlepiej, bo skąd ty – młoda mama, przy pierwszym dziecku (ło Jezu!), możesz wiedzieć to czy tamto? Nie możesz. Więc one wszystkie radzą. Radzą nad tobą i nad całym światem, a rad sprzecznych i niespójnych logicznie jest więcej niż doradców.

No więc jak: lulać, nie lulać? Maluch płacze (lub mówiąc wprost: drze się), wierzga łapkami, nie chce spać, albo nawet jak chce, to nie śpi. Bo jakoś nie może usnąć. I cóż tu począć? Na pewno nie kolejne dziecko, ledwie z tym wyrabiasz. Na doświadczenie się zdać nie możesz, bo go jeszcze nie masz. Więc co? Więc to: wysłuchaj cierpliwie mądrości płynących z ust innych, życzliwie przytaknij, żeby sprawić przyjemność doradczyniom (mężczyźni jakoś mniej doradzają w tematach niemowlęcych), zamknij się we własnym domu i rób swoje. Czyli to, co po wysłuchaniu, przemyśleniu i przefiltrowaniu wszystkich informacji nakazuje ci serce. Twoje własne.

Trochę przewrotnie zbijam się ze wszystkich tych radzących sama jednocześnie pisząc post poradnikowy. W zamyśle to taki zbiór argumentów za i przeciw, bo rady, jak uśpić twoje własne dziecko raczej w 100% skutecznej nie mam. O problemach ze snem u dzieci napisałam kiedyś dość obszerny artykuł, zachęcam również do poczytania TUTAJ.

usypianie niemowlęcia lulanie
Skąd ta tradycja lulania?

Ponieważ kołysanie jest jednym z pierwszych doświadczeń dziecka w brzuchu mamy. Zauważyłaś, że dziecko kopie cię po nerach zazwyczaj, gdy spokojnie siedzisz, stoisz, lub odpoczywasz? Gdy chodzisz, kopie rzadko. Bo chodząc, kołysaniem usypiasz swoje dziecko do snu. Uspokaja się wtedy i staje się mniej aktywne. Jak siadasz zmęczona w fotelu, żeby popić herbatki, zagryźć ciachem, wtedy właśnie maluszek okruszek wali kolanem w śledzionę i nie daje ani popić, ani zagryźć. Ta właściwość dzieci polegająca na przeszkadzaniu skonanej matce w odpoczynku pozostaje z dzieckiem do około dwudziestego roku życia, czasem dłużej.

Więc lulanie, kołysanie, otulanie daje niemowlęciu poczucie bezpieczeństwa. Dziecko wie, że mama jest, że czuwa, że też nie śpi (sen jest dla mięczaków!). Teoretycznie spokojne i wyciszone niemowlę powinno usnąć szybko i bez problemu. Teoretycznie.

 

Czemu więc godzinami lulane dziecko nie zasypia, chociaż jest przewinięte, nakarmione i odpowiednio ubrane?

Ponieważ godziny czuwania ustala dziecko, a nie rodzic. Moja córka lulana kiedyś przez prawie trzy godziny w środku nocy, miała trzeźwe i pełne zaciekawienia spojrzenie, w ogóle nie czuła senności. Obserwowała, patrzyła, uczyła się świata wokół siebie. To, że ja walczyłam z własnym snem nie miało znaczenia. Ona zaczynała swoje życie w najprostszy sposób: obserwując i doświadczając. Światełka na suficie, twarz mamy, odgłosy chrapiącego psa. Tylko lulaczom wydaje się, że wokół nic się nie dzieje. Dla dziecka dzieje się właśnie dużo, tutaj i teraz, o trzeciej nad ranem.

 

Czemu więc godzinami lulane dziecko nie przestaje płakać?

Niewygodna prawda jest taka, że możesz się tego nigdy nie dowiedzieć. Dziecko zawsze płacze po coś. Zawsze ma powód, potrzebę, którą tylko płaczem potrafi zasygnalizować. Jeśli wszystkie potrzeby dziecka zostały w naszym przekonaniu zaspokojone, to znaczy że jednak jest coś, co dziecku nie pozwala przestać płakać. Ból brzuszka (tutaj kłaniają się kolki i nietolerancje pokarmowe), nerwowa atmosfera w domu, można zgadywać i zgadywać. Plusem posiadania starszych dzieci jest to, że mówią czego chcą. Minusem – że mówią, czego chcą. Bez przerwy, nieustannie, bez złapania oddechu. Mówią i mówią. Jak idą spać i przestają mówić, ma się wrażenie, że się ogłuchło. Cisza wydaje się jakaś nienaturalna. Jestem na tym etapie.

 

Jak lulać? Można lulać źle i dobrze?

Tak. Można lulać źle. Zakomunikowała mi to kiedyś dwuletnia wtedy siostra. Chciałam mamę trochę od tej potworzycy uwolnić i postanowiłam pokołysać ją w łóżeczku. Kołyszę i kołyszę, potworzyca ani myśli spać, w końcu się zniecierpliwiła i drze się w przestrzeń: „Mamooooo! Justynka źle kołyyyszeeeee!” Myślałam, że z butów wyskoczę. Jak kurna źle, co ci źle? Źle, bo za delikatnie. Siostra lubiła telepanie z całych sił, aż bieguny trzaskały. Tak wytelepana usnęła w sekundę. Telepanie służy jej do tej pory, można ją szarpać i szarpać, a ona ani raczy wstać. Ma się wrażenie, że śpi jeszcze bardziej. Dopiero południowe słońce jest w stanie wybudzić to dziewczę ze snu.

Sprawdź więc, jak kołysane lubi być twoje dziecko? Może lubi po prostu pobyć na rękach, bez bujania. Może woli, gdy chodzisz, może lubi, gdy śpiewasz (fałsze dozwolone!).

Wymieniajcie się podczas usypiania dziecka. Zniecierpliwiona, zdenerwowana możesz lulać źle. Jak źle? Po prostu źle. Inaczej. Dziecko wyczuwa taką atmosferę. Inne brzmienie głosu, inne ruchy ciała, inny oddech matki. Dziecko to zauważa, tylko tobie wydaje się, że opanowujesz nerw. Wtedy ono samo zaczyna się niepokoić. Przekaż wtedy potomka mężowi, mamie, teściowej, siostrze. Ktoś inny podejdzie do tematu na świeżo, jeszcze nie zmęczony, na spokojnie. To zazwyczaj działa, działało u mnie, działało u znajomych mam.

usypianie niemowlęcia lulanie

 

Nie lulaj, niech się wypłacze.

Ale ktoś wymyślił… Nie można dziecku pozwolić płakać godzinami. Nie tylko dla własnej wygody. Dziecko musi, ale to musi mieć pewność, że rodzice są w pobliżu i że czuwają. Wtedy czuje się bezpieczne. Optuję za tym, żeby dziecko przyzwyczajać do samodzielnego zasypiania. Sama tak robiłam. Ale to przyzwyczajanie nie może być tresurą i przetrzymaniem dziecka na płaczu. Najskuteczniejszy sposób to taki, by pozwolić dziecku chwilę popłakać i dać mu możliwość zaśnięcia bez wizyty rodzica przy łóżeczku. Oczywiście, o ile jest to wybudzenie nie związane z karmieniem noworodka non stop. Jeśli po chwili płaczu dziecko jednak nie zasypia, trzeba działać. Przewinąć, nakarmić, potrzymać na rękach. Długość tej chwili płaczu niech określi rodzicielskie serce.

Za dnia zostawiajmy dziecko na chwilę samo, tak, żeby straciło nas z oczu. Niech wie, że chwila nieobecności rodzica nie oznacza porzucenia. Takie poczucie, że mama jest w pobliżu, choć jej teraz nie widzę, działa również w czasie nocnych pobudek. Chwila samotności nie powoduje wtedy niepokoju. Zamykam oczy i śpię dalej.

 

Nie lulaj, bo przyzwyczaisz.

Do czego? Do tego, że dziecko znajduje ukojenie w ramionach rodziców? A cóż w tym złego! Więź z dzieckiem i zaufanie do rodzica buduje się od pierwszego dnia. Aby rozkapryszona nastolatka przyszła kiedyś ze swoim problemem do własnej matki, potrzeba lat przytulania, całowania i ocierania łez. Lat! Więź z dzieckiem nie pojawia się nagle i znikąd. Warto uczyć dzieci samodzielnego zasypiania, ale gdy maluch potrzebuje tulenia, to trzeba przytulić. Po prostu.

 

Czy są dzieci, które nie chcą być lulane?

Są. Moja córka przez długi czas miała taką fazę. Kołysana na rękach rozglądała się dokoła i ani myślała usnąć. Położona do łóżeczka, odpływała od razu. Odkryłam tę właściwość pewnej listopadowej nocy, po godzinach kołysania. Żeby dać chwilę odpocząć rękom, po prostu położyłam moje miesięczne wtedy cudo do łóżeczka. Cudo ledwie dotknęło materaca, a już spało. Od tamtej pory tak robiłam: buziak w czółko i wychodziłam z pokoju. Jakoś tak jej pasowało, po kilku miesiącach znowu wolała kołysanie do snu, na szczęście już nie wielogodzinne.

 

Jak mogę pocieszyć zmęczonych i niewyspanych rodziców?

Tylko tak, że dzieciństwo szybko mija. Nawet nie zauważysz, jak twój maluch stanie się przedszkolakiem, którego nie sposób rano dobudzić. Jeśli słyszysz oddech swojego dziecka, jeśli czujesz bicie jego serduszka, to powiedz sobie, że wszystko inne to szczegóły. Bo tak to naprawdę jest.

 

Jeśli ten artykuł jest według ciebie interesujący, przydatny lub inspirujący, proszę o polubienie mojego profilu FB i przekazanie dalej. Pozwoli mi to dotrzeć do większej liczby osób takich jak ty i ja. Dziękuję serdecznie!
Please follow and like us:
FACEBOOK
Instagram

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *