hiszpański dwujęzyczność zamierzona
Dwujęzyczność w naszym domu

Dlaczego uczę swoje dziecko języka hiszpańskiego, chociaż sama go nie znam?

Tak, tak! Kilka tygodni temu uruchomiłyśmy wspólnie z moją Milusińską nasz domowy projekt „Język hiszpański”. To już nasz trzeci po niemieckim i angielskim język obcy w domu. Malusi, tyciutki problem jest taki, że moja znajomość hiszpańskiego jest szczątkowa. Oczyma wyobraźni widzę już zapiekłe miny sceptyków i ich zarzut pod moim adresem: „Oj durna ty, durna! Jak sama nie umiesz, to co ty chcesz uczyć? Jak? Głupot wyuczysz! Weź se i usiądź to szkód nie narobisz!”.

Za swoje pedagogiczne poczynania zebrałam w swojej blogowej karierze już tyle batów, że kolejne to już pójdą po bliznach, a tam skóra jest grubsza i nie boli. I co gorsza, nadal będę zachęcać rodziców do wprowadzania języków obcych w życie ich dzieci w sposób naturalny, przyjazny i dostosowany do usposobienia konkretnego malucha. I to bez względu na poziom językowy, jaki reprezentują.

Wracając do tematu: z badań dr Soni Szramek-Karcz, mojego guru w temacie dwujęzyczności wynika, że praktycznie każdy może wychowywać dwujęzyczne dziecko, bez względu na własny poziom znajomości języka. Wystarczy jedynie zorganizować sobie odpowiednie pomoce i wsparcie kompetentnych i dobrych ludzi. Pchana tą właśnie wiedzą postanowiłam wystartować z językiem hiszpańskim, chociaż uczyłam się go kilkanaście lat temu z samouczka przez chyba miesiąc czy dwa. Miłość do języka pozostała we mnie jednak i obudziła się niespodziewanie domagając się włączenia hiszpańskiego w nasze pogaduszki i zabawy.

hiszpański dwujęzyczność zamierzona

Chcąc podjąć się zadania uczenia języka, którego się samemu nie zna, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Takie przemyślenia pozwolą nam zorganizować sobie i dziecku czas oraz „warsztat pracy”. Moje wnioski są mniej więcej takie:

Który język obcy warto wybrać?

W wyborze tym pomogą nam dwa organy: serce i rozum. Posłuchajcie się jednego lub drugiego.
Rozum nakaże być praktycznym. Wprowadź język popularny, pożyteczny i przyszłościowy. Zazwyczaj jest to angielski, ale też inne popularne języki.
Serce nakaże wybrać język, którego brzmienie, melodyka i wymowa zawsze nam się podobały. Język, który „dobrze nam się kojarzy”, który jest językiem zaprzyjaźnionej rodziny, ukochanego kraju na wakacyjne wyjazdy lub język ulubionego autora kryminałów.
Każdy wybór będzie dobry, bo w ślad za nim idzie najważniejsze w tej przygodzie słowo: MOTYWACJA. Jeśli coś nam „leży”, jeśli jakiś język czujemy, wtedy jest łatwiej, ciekawiej i przyjemniej. Ja wybrałam hiszpański, bo zawsze mi się ten język podobał, bo kojarzy mi się z ciepłym krajem śniadych ślicznych dziewczyn i przystojnych chłopaków (pomimo tego, że jedyna Hiszpanka, jaką poznałam osobiście wyglądała jak mało przystojny chłopak), z kulturami prekolumbijskimi, których poznawanie jest jedną z moich pasji, z utworem El condor pasa i z Buena Vista Social Club, których uwielbiam słuchać.

Po co uczyć dziecko języka, którego samemu się nie zna?

Czyli CEL. Element ściśle związany z motywacją. Ja osobiście mam kilka powodów, by skoczyć z tej skarpy.

Wprowadzenie dziecka, zanurzenie go w świat języka hiszpańskiego.

Bo trudno tutaj mówić o nauce w klasycznym rozumieniu. Chcę, żeby moja córka osłuchała się z melodią, wymową, akcentem i brzmieniem języka. Chcę, żeby osłuchała się słówek, wyrażeń, żeby zbudowała sobie w głowie bazę do dalszej późniejszej świadomej nauki hiszpańskiego, o ile będzie tego chciała. Jeśli zdecyduje kiedyś, że chce się hiszpańskiego nauczyć na poważnie, będzie jej znacznie łatwiej i nie będzie startować od zera z otwartą pełną niezrozumienia buzią i paluchem w gębie.

Tym, którzy już zamierzali masakrować klawiaturę, by wystukać, że z moim akcentem początkującego to mogę co najwyżej skład hiszpańskiej reprezentacji piłkarskiej z telewizora próbować na głos zczytywać, już wyjaśniam, że do akcentów, brzmień i melodii mam pomoce naukowe w postaci native speakerów mówiących i śpiewających przez internet. Si! Poza tym, myślę, że w nauce języka akcent akurat nie jest sprawa priorytetową. Niektórzy nigdy nie nauczą się ładnej wymowy, bo nie mają ku temu zdolności. I też żyją. Ale oczywiście zawsze warto i nad tym aspektem pracować, więc kontakt z native speakerami hiszpańskiego jest dla mnie bardzo cenny.

Chcę, żeby hiszpański dobrze się mojej córce kojarzył.

Chcę, żeby miała frajdę w posługiwaniu się nim, żeby bawiła się tym językiem. Póki co, tak właśnie jest. Nie ma dnia, żebym nie słyszała pytania „jak to będzie po hiszpańsku?” Czasem przekomarza się ze mną i gdy czegoś zabraniam i mówię „nie”, ona z roześmianą od ucha do ucha gębą mówi „Si, si, si!” I niech mnie ktoś przekona, że nie warto!

Powód kolejny: sama chcę się przy okazji nauczyć hiszpańskiego.

Przynajmniej trochę. W zasadzie to nie ma innej drogi. Uczymy się więc obie. Żeby coś dziecku pokazać, powiedzieć, zaśpiewać lub poczytać, sama muszę wcześniej zapoznać się z „materiałem”. Taka wspólna nauka z trzylatkiem sprawia mi mnóstwo radości, szczególnie, gdy dochodzimy do punktu, że pokazując coś paluszkiem w książeczce, to córka mi podpowiada, bo pamięta, a ja nie, albo poprawia mnie przy śpiewaniu piosenki. Wstyd, mama! Cóż poradzić, mała ma łeb jak sklep i jest coraz bystrzejsza, a ja już jestem na etapie desperackiej walki o jasność umysłu

Przyswajanie języków to zawsze dobre ćwiczenie umysłu dla dziecka.

Szukanie skojarzeń, także z innymi językami, ćwiczenia słuchu, wymowy, bawienie się umiejętnościami językowymi, opracowywanie strategii porozumiewania się w danym języku w obliczu trudności – to wszystko działa jedynie in plus. Szczególnie w kontekście luzu, zabawy i braku presji na wyniki.

Jaki poziom językowy u dziecka chcę osiągnąć?

Czyli EFEKTY. Dla wielu słowo-świętość, a najlepiej jeśli są one szybkie i od razu zauważalne (czyli gdy słyszymy nasze dzieci pięknie mówiące, czytające i śpiewające w obcym języku), wtedy można spokojnie spać. Mam w tej kwestii bardziej liberalne podejście. Bo dziecko to nie maszyna. Specjalnie nie mam tutaj żadnych oczekiwań. Nie mam konspektu z notatką: „po lekcji uczeń umie to i tamto”. Ile dziecku zostanie w głowie, tyle będzie. Oczywiście im więcej, tym lepiej i staram się jak mogę. O ile jednak niemiecki jest dla nas językiem codziennej komunikacji, angielski językiem zabaw, książek, wygłupów i językiem z przyczyn praktycznych bardzo dla nas ważnym, to hiszpański jest ciekawym dodatkiem do tych naszych językowych przygód. W tym przypadku postawiłam na zupełną swobodę, żeby się nie stresować i dziecku dać pożyć. Sama jestem na etapie prostych zdań, więc nie zamierzam narzucać tutaj jakiegoś tempa. Co będzie to będzie. Za sukces uznam kiedyś decyzję mojej córki o zapisaniu się na kurs hiszpańskiego albo inną świadomą kontynuację nauki.

hiszpański dwujęzyczność zamierzona

Tak z grubsza wyglądały u nas narodziny idei wprowadzania i wspólnej nauki hiszpańskiego z moją córką. Spróbujcie również, to nie boli. Uczymy nasze dzieci praw fizyki, mechaniki, uczymy je zasad matematyki, biologii i chemii, chociaż nie jesteśmy w tych dziedzinach specjalistami. Uczymy ich zasad udzielania pierwszej pomocy, choć nie jesteśmy lekarzami. Uczymy zasad współżycia społecznego, choć nie jesteśmy pedagogami, ani socjologami. Rodzic nie musi być we wszystkim fachowcem. Rodzic musi być drogowskazem, przewodnikiem, który trzyma za rękę, odkrywa przed dzieckiem możliwości i wspiera w poznawaniu świata. Z tym się chyba każdy zgodzi.

W następnym odcinku napiszę wam, jak zorganizowałam nasze pierwsze spotkania z językiem hiszpańskim, pokażę moje wydruki, książeczki i przyznam się, kogo podglądam i małpuję w działaniach. Oraz jaki jest rezultat tych wszystkich eksperymentów.

Wklejam dwie fotki z Hiszpanii. Nigdy tam nie byłam, więc wkleiłam sama dla siebie na zachętę 🙂

Jeśli ten artykuł jest według ciebie interesujący, przydatny lub inspirujący, proszę o polubienie mojego profilu FB i przekazanie dalej. Pozwoli mi to dotrzeć do większej liczby osób takich jak ty i ja. Dziękuję serdecznie!
Please follow and like us:
FACEBOOK
Instagram

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *