Dwujęzyczność w naszym domu

Przełączanie między językami to nie bałagan w głowie.

Przełączanie między językami (ang. code switching) jest jedną ze strategii komunikacyjnych osób dwujęzycznych. Przełączanie odbywa się mniej lub bardziej świadomie i wcale nie musi być rezultatem niemożności znalezienia odpowiedniego słowa w danym języku (zazwyczaj tak nie jest).
Czasem jest to kwestia tego, że jakieś słowo bardziej, niż jego odpowiednik w innym języku oddaje naszą myśl, czasem, jak w przypadku dzieci jest to zabawa językiem, szukanie i testowanie możliwości językowej w danej sytuacji. Code switching nie oznacza bałaganu w głowie i nieumiejętności posługiwania się językami. Przeciwnie, jest cenną umiejętnością świadczącą o tym, że świetnie radzimy sobie z mówieniem we wszystkich znanych nam językach.
Słuchając dzieci, ma się często mylne wrażenie, że przełączanie między językami jest wynikiem namieszania im w głowie przez rodziców wprowadzających dwujęzyczność (czym niestety do tej pory straszą psychologowie i logopedzi, trochę o tym pisałam TUTAJ). Ale błędy popełniane przez dzieci są rezultatem tego, że są one na etapie uczenia się mowy w ogóle i błędy popełniają, bo popełniać muszą. Czego w końcu można się spodziewać po dwuletnim dziecku? Niektóre w tym wieku w ogóle ledwie co mówią. Tak więc nie ma co się bać tego zjawiska, jest ono naturalną umiejętnością i bardzo praktyczną. Działa jak zwrotnica, dzięki której możemy sobie wybrać, w którym języku mamy ochotę lub potrzebę sobie pogadać i się na ten język przełączyć. Im sprawniej i bardziej automatycznie ta zwrotnica działa, tym lepiej.

Moja córka przełącza się non stop. Oprócz tego, że podczas jednej rozmowy, w której bierze udział cała nasza rodzina przeskakuje na luzaka z polskiego na niemiecki (tata mówi po polsku, mama po niemiecku, Kasia w obu językach), przełącza się także sama z siebie, nie wiadomo według jakiego klucza rozmawiając ze swoimi zabawkami. Coś tam poopowiada kotu po niemiecku, żeby za chwilę kontynuować swoje mądre wywody po polsku. Gdy odbieram córkę ze żłobka, wybiega mi na powitanie moja radość życia i zaczyna od razu coś po niemiecku opowiadać (ostatnio poinformowała mnie w progu, że w pieluszce ma kupę, co niestety okazało się prawdą, niestety – bo się spieszyłam). Gdy przychodzę po moje dziecko, wokół mnie tłoczy się również gromadka nie moich dzieci, pokazujących mi swoje pępki, fryzury i umalowane paznokcie. Takie rzeczy trzeba oczywiście na głos podziwiać, komentować i chwalić. Moje dziecko słysząc, że zachwycam się długimi włosami Oli, wcina się oczywiście z tekstem „Ich habe auch lange Haare”, chociaż do Oli mówię po polsku. Kasia moja ma zakodowane, że bez względu na to jakiego języka używam, do mnie mówi tylko i wyłącznie po niemiecku. Każdą rozmowę po polsku komentuje mi po niemiecku. Taka natura.

Uważam tę umiejętność za niezwykle cenną i wartą wspierania. Takie ćwiczenie umysłu ma wiele zalet:
– pobudza mózg do aktywności
– ćwiczy koncentrację i podzielność uwagi
– ćwiczy umiejętność kojarzenia pojęć i faktów
– wspomaga rozwój mowy poprzez sprawdzanie poprawności użytych struktur językowych (na zasadzie: jak zareaguje mama, można tak powiedzieć, czy nie można?)
– jest dla dziecka świetną zabawą umysłową, szczególnie w przyjaznym otoczeniu własnego domu i kochających rodziców-nauczycieli
– dodaje dziecku pewności siebie, bo maluchy co jak co, ale są spostrzegawcze i widzą, że umieją coś więcej niż inni, a to jest powód do dumy, a jakże!

Postanowiłam więc takie przeskakiwanie z języka na język świadomie wspierać. Służy nam do tego bajeczka Dinopociąg. Jest to jedna z lepszych serii dla dzieci, jakie w życiu oglądałam. Byłam tą bajką tak zachwycona, że z automatu zaczęłam szukać niemieckojęzycznej wersji dla Kasi. Ale okazało się, że prawie każdy odcinek (plus nagrane powtórki) oglądamy całą rodziną, cały czas gadając i komentując rozwój akcji. Z naszym dzieckiem inaczej nie można. Nawet jak nam się nie chce już patrzeć, ciągle nas woła: „Mama, kula mchu się toczy!”. Oglądamy więc aktywnie razem. Nasze oglądanie w kontekście code switching wygląda tak, że tata zadaje pytania, Kasia odpowiada mu po polsku, ja się wtrącam po niemiecku, Kasia odpowiada mi po niemiecku i tak cały odcinek. Trochę ją przepytujemy, trochę ona nas przepytuje. Nie jest to jakaś naukowo opracowana strategia, raczej oczywistość i prościzna. Kluczem w tej zabawie jest jej intensywność i tematyka. Bajka bowiem jest mocno tematyczna, nie taka tam o wszystkim i o niczym.


Bohaterami serii Dinopociąg jest rodzina pteranodonów: Mama, Tata oraz czwórka ich dzieci: Gwiazdka, Mała i Sam plus adoptowany tyranozaur Bratek. Dzieciaki poznają świat dinozaurów jeżdżąc po całej erze mezozoicznej w Dinopociągu, który przemieszcza się w czasie. Pociągiem zawiaduje wiedzący o dinozaurach wszystko Pan Konduktor.
Dinopociąg wciąga dzieci w trzy ważne światy:
– świat dinozaurów: małe pteranodony poznają różne ich gatunki, charakterystyczne cechy, zachowania. W każdym odcinku jest krótka wstawka popularnonaukowa, w której prawdziwy kanadyjski paleontolog doktor Scott Sampson (jego słynne: „jestem doktor Scott, paleontolog” śni mi się po nocach) opowiada dzieciom o dinozaurach i ich związkach ze współczesnym światem zwierząt.
– świat przyrody: każdy odcinek dzieje się w kontekście zjawisk przyrody, zórz polarnych, wybuchów wulkanów, przekwitania kwiatów, pożarów lasów, zjawisk astronomicznych.
– świat codziennych problemów każdej rodziny: przyjaźni, umiejętności spędzania wolnego czasu, tolerancji, kwestii opiekunek do dzieci, nudzenia się, nieosądzania po pozorach, czy też adopcji i pojawienia się na świecie młodszego rodzeństwa.
Dodatkową atrakcją każdego odcinka są piosenki: radosne, mądre i na wysokim poziomie. W zależności od tematyki skomponowane są w różnych stylach muzycznych. Rewelacja.

Ulubiona poduszka z rodziną pteranodonów

Dinopociągiem jesteśmy tak zauroczeni, że postanowiliśmy zmusić naszą córkę do spełniania naszych marzeń i zostania w przyszłości paleontologiem. Jesteśmy na dobrej drodze, bo pozwoliliśmy jej uwierzyć, że jest to jej ulubiona bajka. Kasia na tej bajce korzysta mnóstwo, osobiście jestem w szoku, nawet jeśli biorę pod uwagę fakt, że każdy rodzic jest dumny z nadludzkich zdolności swojego dziecka. Że tylko na szybko wyliczę:
– natychmiastowe i momentami dla nas rodziców uciążliwe komentowanie akcji w dwóch językach jednocześnie
– znajomość kilkunastu gatunków dinozaurów wraz z ich wyglądem i zwyczajami
– wymyślanie krótkich piosenek w języku niemieckim o swoich ulubionych dinozaurach (najpierw na rozkaz córki przed snem takie pioseneczki na biegu komponowałam ja, wszystkie na melodię „Panie Janie”), teraz wymyśla je sama.
A ponieważ oglądamy te bajki po polsku, opracowanie części słownikowej należało do mnie. Nie było to trudne, bo oglądamy ten serial w kółko, nowe odcinki, stare odcinki, wszystko nieskończoną ilość razy. Mam więc czas się przygotować, aby wtrącać się do rozmów i błyszczeć słownictwem jak gwiazdy na nocnym niebie. Chwilę później słownictwem tym błyszczy również moja córka.

Zachęcam do takiej formy spędzania czasu ze swoim dzieckiem. Code switching to normalne zjawisko i pożądana umiejętność, a nie dysfunkcja. Jeśli ktoś jest wrogiem telewizji, można tak również czytać książeczki. Czytanie oryginalnego tekstu po polsku i „przepytywanie” lub opisywanie obrazków po angielsku lub niemiecku da ten sam efekt.

Jeśli ktoś skusi się na Dinopociąg, służę słowniczkiem:

Części ciała i charakterystyczne cechy budowy:
Czaszka: r Schädel, e Schädel
Kły: r Fangzahn, e Fangzähne
Pazury: e Kralle, e Krallen
Łapy: e Pfote, e Pfoten
Rogi: s Horn, e Hörner
Kolce: r Stachel, e Stacheln
Szkielet: s Gerippe, e Gerippe
Kręgosłup: e Wirbelsäule, e Wirbelsäulen
Kręgi: r Wirbel, e Wirbel
Płetwy: e Flosse, e Flossen
Pancerz: r Panzer, e Schutzhülle, e Schutzhüllen
Kryza: e (Hals)Krause, e Krausen
Łuski: e Schuppe, e Schuppen
Błona: e Haut, e Häute

Zachowanie:
Kopać doły, jamy: Löcher graben
Składać jaja: Eier legen
Wylęgać się: aus den Eiern schlüpfen
Roślinożerca: der Pflanzenfresser
Mięsożerca: der Fleischfresser
Padlinożerca: der Kadaverfresser
Żerować: auf Beutefang sein / gehen
Wić gniazda: Neste bauen
Stado: e Herde, e Herden
Gatunek: e Art, e Arten

Okoliczności przyrody:
Wulkan: r Vulkan, e Vulkane
Wybuch wulkanu: r Vulkanausbruch, die Eruption
Pustynia: e Wüste, e Wüsten
Trzęsienie ziemi: das Erdbeben
Susza: e Dürre, e Dürren
Błoto: r Schlamm
Bagno: r Sumpf, e Sümpfe
Tajfun: r Hurrikan, e Hurrikans
Pożar: r Brand, s Großfeuer, e Brände
Powódź: e Überschwemmung, e Überschwemmungen
Zorza polarna: das Nordlicht, das Polarlicht, e Lichter
Gejzer: e Geysir, e Geysire
Deszcz meteorów: r Meteorschauer

Inne:
Konduktor: r Schaffner
Tory kolejowe: s Gleis, e Gleise
Przestawić zwrotnicę: e Weiche umstellen
Tunel czasu: s Wurmloch
Tropiciele przygody: e Naturforscher
Mezozoik: das Mesozoikum
Trias: e Trias
Jura: r Jura
Kreda: e Kreide
Era: s Erdzeitalter
Okres (geologiczny): s Zeitalter, e Formation
Skamieniałość: s Fossil, e Fossilien
Podróż do wnętrza Ziemi: Reise zum Mittelpunkt der Erde

Zakończę może zdaniem, które dziś również na pewno usłyszę: „Wsiadajcie razem ze mną do Dinopociągu! Koła w ruch!”.

Działamy, działamy, drodzy rodzice!

Fotki pochodzą z poniższych stron:
Dinopociąg
Dinopociąg na FB
W wersji niemieckojęzycznej można serię oglądać tutaj. Za opłatą niestety, ale chyba jest darmowy okres testowy.
Dino-Zug

Please follow and like us:
FACEBOOK
FACEBOOK
Instagram

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *