• Na luzie

    Niech się babcia schowa ze swoim sernikiem, mam tu coś lepszego!

    Jakiś czas temu moja koleżanka przyniosła do pracy sernik. Sernik został pożarty w sekundę, ja również miałam to szczęście znaleźć się w grupie pożerających. Serniki uwielbiam ponad wszystko. A ten smakował obłędnie. Mięciutki, naponczowany biszkopcik plus mięciutki wilgotny ser o konsystencji pianki. Orzeźwiający, nie mulący, najlepszy, jaki jadłam ever. Ciacho owo to jej autorski przepis. Muszę dodać, że Mariola jest gwiazdą polskiej blogosfery w branży cukierniczej i takich wynalazków ma na koncie niemało. Niektóre z nich przynosi do testów, za co ją cenimy i chwalimy. A ponieważ jest próżna i lubi być chwalona, donosi nam co rusz kolejne placki. Jako że ja nie jestem niestety mistrzem cukiernictwa, zanim podam coś…

  • Świat dziecka

    Dopiero co zostałaś mamą i już nie dajesz rady? Ten wpis postawi cię na nogi.

    Jeśli niedawno zostałaś mamą, jeśli czujesz, że już nie dajesz rady, a na dodatek nie masz się komu wyżalić – ten wpis jest właśnie dla ciebie. Sama sobie czasem nie radziłam, ale udało mi się wypracować kilka sposobów na niezwariowanie, którymi chcę się z tobą podzielić. Do czytania będzie dużo, ale i temat jest poważny. Pozwól najpierw, że się uwiarygodnię i udowodnię, że jestem taka jak ty i wiem, o czym piszę. Piszę o twoich problemach i moich zarazem. Mieszkamy z mężem sami, w pięknym miejscu, ale na odludziu z dala od miasta. Do pomocy przy córeczce mieliśmy tylko siebie, rodzice nasi daleko i bez możliwości zaopiekowania się wnuczką nawet…

  • Nauka języków w teorii

    Fakty dotyczące dwujęzyczności, które ukrywa przed nami rząd. Przeczytaj koniecznie i podaj dalej!

    Tak się zastanawiałam, jakiej kwestii mogłabym poświęcić swój kolejny dotyczący dwujęzyczności wpis. Ponieważ w ostatnim czasie moja córka nie wykazała się żadnymi nadnaturalnymi umiejętnościami z zakresu niemieckiego, nie wymyśliła żadnych ciekawych zabaw i ciągle tylko memła ciastolinkę, postanowiłam zebrać kilka ciekawostek z sieci i stworzyć taki sobie niedługi luźny pościk. No to lecimy! Fakt nr 1 – Dwujęzyczność zaczyna się już w łonie matki. Dzieci, których mamy będąc w ciąży regularnie używały dwóch języków, mają większe predyspozycje do dwujęzyczności. Posiadają również mechanizm pozwalający im rozróżniać języki. Skąd to wiadomo, skoro noworodki są raczej mało rozmowne i same niewiele mówią? Otóż, maluszek, który jest czymś szczególnie zaintrygowany, wykazuje bardziej intensywny odruch…

  • Świat dziecka

    Akcesoria dla dzieci – jak je kupować, żeby nie żałować.

    Sprzęty i gadżety niezbędne do pracy przy małym dziecku pojawiają się w domu prawie zawsze jeszcze przed jego przyjściem na świat. Tkwi w tym jakiś pierwotny instynkt zapobiegawczości lub zwykła radość oczekiwania na najpiękniejszą przygodę życia, jaką jest rodzicielstwo. Przypomina mi się w tym miejscu autentyczna historia pewnego wiejskiego mędrca, który skuszony jakąś niezwykłą promocją kupił sobie trumnę, aby temat mieć już załatwiony. Nie wiem, czy również i w tym wypadku był to ten sam pierwotny instynkt zapobiegawczości, czy też oczekiwanie na najpiękniejszą przygodę, już nie życia, ale po życiu tym razem. Mędrzec trumnę swą przeżył, gdyż po wielu latach składowania tej niezwykłej skrzyni w stodole, skrzynia się rozpadła. Wracając…

  • Nauka języków w teorii

    Dziecko dwujęzyczne w domu – co ja z tego mam dla siebie?

    Korzyści dla dziecka płynące z jego dwujęzyczności są raczej oczywiste. Na ten temat internet rozpisuje się na tysiącach stron i podstron (tutaj dobry przykład). Chciałabym w tym wpisie zebrać do kupy wszystko to, co ja jako rodzic oraz zwykły człowiek zyskuję z faktu, że moja córka jest dwujęzyczna. Maluch ma na chwilę obecną wprawdzie niecałe 2,5 roku, ale już teraz jestem w stanie stwierdzić, że też osobiście coś na tym ugrałam. A co? A na przykład to: Wzbogacenie własnego zasobu słów w języku obcym. Jako, że niemieckiego sama kiedyś musiałam się uczyć, nie znam go w stopniu doskonałym. Moja motywacja w rozwijaniu się na tym polu osłabła nieco wraz z…

  • Świat dziecka

    Pomóż dziecku pozbyć się zaparć – zastosuj makrogole.

    Nasza córka w zasadzie nigdy nie była jakaś szczególnie trudna w obsłudze i nigdy nie mieliśmy z nią większych problemów. Oprócz jednego: miała straszne zaparcia. Pojawiły się w wieku kilku miesięcy, gdy mała jadła już w większości stałe pokarmy, a mleko było jedynie dodatkiem do diety. Początkowo myślałam, że to sprawa przejściowa, że organizm przywyknie do diety, że sobie poradzi. Otóż nie. Nie radził sobie wcale. Nikt sobie z tym nie radził. Kasia robiła kupy raz – dwa razy w tygodniu męcząc się przy tym bardzo. Pierwszym poważnym sygnałem, że coś jest nie tak był dzień, kiedy córka po długim czasie napinania się i stękania z trudem zrobiła kupę, przy…