Nauka języków w teorii

Trudno uczyć języka obcego, gdy wokół nas sami Polacy…

Co mnie uprawnia do bycia nauczycielką dla mojego dziecka? Z wykształcenia jestem germanistką i z różnymi teoriami uczenia się języków i mowy u dziecka miałam okazję się w czasie studiów spotkać. Ta wiedza trochę mi pomaga, ale nie myślcie, że jest to jakaś bardzo zgłębiona wiedza. Po prostu, coś tam wiem.

Po drugie: przez trzy lata byłam nauczycielką języka niemieckiego. Tak więc metodycznie też czuję się przygotowana.

Po trzecie: mówię po niemiecku. Myślę, że tak naprawdę to wystarczy. Jeśli do tego ma się jakiś opracowany z grubsza nawet plan i dużo determinacji, to nie może się nie udać.

Po czwarte i najważniejsze: jestem w końcu mamą, więc moim obowiązkiem jest dać dziecku to, co najlepsze i potrzebne.

Ale niestety nie mam łatwo. Większość dzieci dwujęzycznych ma lepsze warunki do nabywania kilku języków jednocześnie. Albo są to dzieci imigrantów, gdzie w domu mówi się ojczystym językiem rodziców, a w szkole i na podwórku dzieci uczą się języka dla ich rodziców obcego. Uczą się poprzez to, że muszą z rówieśnikami, nauczycielkami i sąsiadkami po prostu rozmawiać. Codzienny kontakt z językiem sprawia, że nie mogą się go nie nauczyć.

Ciekawa sytuacja jest w związkach mieszanych, mama i tata mówią różnymi językami dla siebie ojczystymi, ze sobą nieraz rozmawiają w jeszcze innym, dla siebie obcym. Rodzice ci rozmawiając ze swoimi dziećmi czują się zupełnie swobodnie, bo swój własny język znają perfekcyjnie. W związku z czym dzieci bez problemu również posługują się językiem rodziców. Mówią swobodnie i poprawnie, bo rodzice też tak mówią. Są na co dzień otoczone językiem.

U mnie to inaczej wygląda. Jesteśmy z mężem Polakami mieszkającymi w Polsce i języki obce są dla nas nabyte. Ponadto mąż mój zna jedynie podstawy niemieckiego. Ja mówię płynnie i w miarę swobodnie, ale ponieważ jest to dla mnie jednak język obcy, nie mówię perfekcyjnie, a często niepoprawnie. Nie znam wszystkich niuansów, idiomów, powiedzonek, słówek. Niestety. Poza tym jestem jedyną osobą w otoczeniu Kasi, która rozmawia z nią po niemiecku. Reszta świata rozmawia z nią po polsku. Biorąc pod uwagę fakt, że ja pracuję i panie w żłobku mają językowo dużo większą siłę rażenia niż ja, kontakt Kasi z niemieckim nie jest niestety duży. Tym większa jednak jest moja determinacja.

Please follow and like us:
FACEBOOK
FACEBOOK
Instagram

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *