Nauka języków w teorii

Poznaj korzyści płynące ze znajomości języków obcych!

Po angielsku można dogadać się z ludźmi z całego świata. Po co temu biednemu dziecku jeszcze dokładać nauki? Tylko, że ja nie obciążam dziecka w żaden sposób. W czasie, w którym ona dopiero w ogóle uczy się mówić, nauka dwóch języków jednocześnie (ojczystego i obcego) nie jest dla niej żadnym obciążeniem, a sytuacją zupełnie naturalną. Z jej perspektywy niemiecki przecież nie jest językiem obcym. Słyszy go od zawsze i swobodnie go używa w kontakcie ze mną.

Moim zdaniem, im więcej zna się języków obcych, tym lepiej. Chciałabym, żeby Kasia znała kilka języków. Nie zamierzam jej do tego zmuszać, ale będę jej kibicować w nauce jeśli tylko sama podejmie takie wyzwanie.

Sama bardzo lubię uczyć się języków. Może dlatego, że przychodzi mi to raczej łatwo. Mam jakąś językową intuicję i pewne rzeczy po prostu mi „dobrze brzmią”, nie muszę jakoś specjalnie zastanawiać się jak coś powiedzieć. Mówię po niemiecku i po angielsku (używam tych języków na co dzień w pracy), podchodziłam do hiszpańskiego (mało skutecznie) i do chorwackiego (skuteczniej). Hiszpański zarzuciłam, bo nie miałam za bardzo z kim rozmawiać, na kursy i korki nie miałam czasu, a nie lubię uczyć się „teoretycznie” tylko z książek. Pozostała mi po tej nauce szczątkowa wiedza i samouczek na półce. Z chorwackim jest za to dużo lepiej. Przede wszystkim mam z tym językiem kontakt, bo jesteśmy z Tatą regularnymi gośćmi na chorwackich kempingach. W domu przerobiłam całkiem dobrą książkę do nauki chorwackiego, a w wakacje miałam okazję sprawdzić bojem swoje umiejętności. Rozmowy z Chorwatami sprawiły mi ogromną frajdę, dały wiele satysfakcji, utrwaliły moją wiedzę i przysporzyły kilka ciekawych znajomości. Nie jest żadną tajemnicą, że ludzie bardzo lubią, gdy ktoś zada sobie trochę trudu i nauczy się choćby kilku słów w ich języku. Czują się uszanowani. Wielu też sprawia ogromną radość słuchanie nieporadnych w mówieniu turystów, chętnie poprawiają (albo nie poprawiają, żeby mieć bekę). Tworzy się więź. Sama tego doświadczyłam w Chorwacji właśnie. Ludziom gęba się sama do mnie uśmiechała. Właśnie dlatego, że wszyscy Niemcy i Austriacy na kempingu rozmawiali z obsługą po niemiecku, pozostali po angielsku, a nieliczni tylko, w tym ja – po chorwacku. Warto znać język rozmówcy, wierzcie mi.

Ucząc się języków obcych, otwierasz głowę na świat. Otwierasz się na inne kultury, na ludzi, na inność o ogóle. To za pomocą języka ludzie wyrażają, jak rozumieją świat, który ich otacza. Poznajesz ludzi poznając język, którym się posługują.

Poza tym to również świetne ćwiczenie umysłu. Nie tylko w kontekście uczenia się czegoś na pamięć, ale też w kontekście języków, które już się zna. Od kilkunastu lat śpiewam w chórze cerkiewnym. Językiem używanym w cerkwi jest starocerkiewnosłowiański. Język archaiczny wręcz i obecnie już martwy, niezwykle ciekawy. Ale śpiewamy też po rosyjsku, ukraińsku i białorusku. Kilku członków chóru ma wschodnie korzenie. Słowiańszczyzna tu absolutna i wszechotaczająca. Nie uciekniesz. Niejedna próba zeszła nam na dyskusjach na temat znaczenia i pochodzenia słów, a czemu oni tak mówią, a czemu tak coś wyrażają. Takie rozmowy wciągały na całego, wierzcie mi. A nikt z nas nie jest językoznawcą, to były wywody raczej z „praktyki języka” niż z teorii języka. No i dawały trochę odpocząć od nut 🙂

Osłuchanie się z językami używanymi w cerkwi sprawiło, że nauka chorwackiego nie przysparzała mi najmniejszych problemów. Wszystko w tym języku jest dla mnie logiczne i zrozumiałe. Podobieństwa słownictwa i struktur gramatycznych od razu rzucały mi się w oczy, skojarzenia były oczywiste. Znając chorwacki (dla sprostowania: znając słabo) nie miałam też problemów z dogadaniem się ze Słoweńcami. Dla niewtajemniczonych te języki są prawie nie do odróżnienia.

Wiele lat temu przeczytałam ciekawy wywiad z jednym poliglotą (już nie pamiętam gdzie został opublikowany), który twierdził, że trudniej się nauczyć pierwszych dziesięciu języków, niż następnych dwudziestu. Teraz wiem, co miał na myśli.

O zaletach znajomości języków napisano wiele książek i artykułów, za dużo tego wszystkiego, by streszczać, poczytajcie tutaj na przykład. Nic, tylko się uczyć.

Please follow and like us:
FACEBOOK
FACEBOOK
Instagram

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *