• hiszpański dla dzieci
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Hiszpański dla dzieci z kursem El Dragón: co nam dał i jak go optymalnie wykorzystać.

    Język hiszpański jest tym językiem, przy którym potrzebuję największego wsparcia. Mniej więcej rok temu wprowadziłam ten język do naszej domowej edukacji językowej. Jest to jedyny nasz język obcy, którego nie znam i którego uczę się razem z córką. Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy można „domowymi sposobami” nauczyć dziecko języka obcego, którego samemu się nie zna, to mówię „tak, ale…” Właśnie, co „ale”? Po szczegóły odsyłam do wcześniejszych postów KLIK, dzisiaj skupię się tylko na jednym aspekcie: kursy on-line. Kontakt z kimś mówiącym po hiszpańsku jest nam niezbędny, bo chociaż kilkanaście lat temu podjęłam się nauki hiszpańskiego z samouczków i zasady wymowy ogólnie znam, to jednak wolę posłuchać autorytetu w tym…

  • Na luzie

    Pieczone warzywa do obiadu lub zamiast obiadu. Normalnie szok!

    Ziemniaczek, mięsko i warzywko to taki zwyczajny polski klasyk. Dieta ma być zbilansowana, a potrawy mają się uzupełniać. Chociaż nie brakuje głosów, że nie wolno łączyć tego z tamtym, pomidora z ogórkiem, mięsa z ziemniakiem, bo można dostać świerzba, krostek, depresji, zaparć i umrzeć, albo prawie umrzeć. Brutalna prawda o jedzeniu jest taka, że jeść trzeba codziennie, a przynajmniej co drugi dzień i najlepiej jeszcze, żeby smakowało. Mojemu mężowi ten zestaw ziemniaczek – mięsko – warzywko zawsze smakuje, o ile mięsko nie jest gumiastą zelówą. Zdarza się coraz rzadziej. Chociaż przyznaję, że mój najsłabszy punkt to surówki. Niby prosta rzecz, ale szukam po całym świecie tarki, która za mnie zetrze…

  • dwujęzyczność zamierzona
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Książki o tym samym, ale w różnych językach. Jaka piękna strategia, ech!

    Nikt nie ma chyba wątpliwości, że książki są bezcennym wparciem przy wprowadzaniu dziecka w świat języków obcych. W naszej biblioteczce mamy zatem książeczki po polsku, niemiecku, angielsku i hiszpańsku. Większość z nich, to książeczki każda z innej bajki (nomen omen), ale mam też kilka takich które się „powtarzają”. Co to znaczy? To znaczy, że albo są to te same książki, tylko w różnych wersjach językowych, albo są to różne książeczki, w różnych językach, ale o tym samym. O taką kolekcję nie jest trudno, gdyż wydawnictwa bardzo dbają o wypuszczanie w świat wielojęzycznych wersji przygód popularnych bohaterów. Moja kolekcja bardzo bogata nie jest, ale jest tworzona zupełnie świadomie.   Jaki jest…

  • sauwetter
    Nauka języków w teorii

    Po niemiecku o pogodzie. O fatalnej pogodzie.

    Jesteśmy podobno narodem niezbyt lubianym, o czym świadczyć mają słabe wyniki głosowania na Eurowizji. Nikt na nas nie głosuje, a jeśli jakiś kraj głosuje, to tak naprawdę głosuje tamtejsza polonia. Nie bardzo pomaga nam niestety nasze przeświadczenie o Polsce, jako o Mesjaszu Narodów, które wbijały nam do głów nasze polonistki, a mi osobiście wbijała to Wacia, czyli Wacława, magister polonistyki. Jedno jednak trzeba przyznać, jesteśmy narodem konsekwentnym w przyzwyczajeniach. Czyli, jak z dziada pradziada gadaliśmy o pogodzie, tak gadamy do dziś. Nie ma o czym gadać – to o pogodzie, jest o czym gadać – to o pogodzie. No więc dzisiaj o pogodzie. Niemcy o pogodzie rozmawiają nie tak chętnie,…

  • książki obcojęzyczne
    Dwujęzyczność w naszym domu

    Książki obcojęzyczne dla dzieci: „zbyt trudne” również mają sens.

    Jest taka zasada, której ja również przestrzegam, aby książki dla dzieci były dostosowane do ich wieku, zainteresowań, a w przypadku książek obcojęzycznych – do ich poziomu językowego. No i tak, hmmm, muszę się przyznać, że kupując książki obcojęzyczne, zdarza mi się często tę zasadę świadomie łamać. Przeglądając księgarnie i katalogi ledwie się opanowuję, by nie kupić od razu całej palety książek, a powstrzymuje mnie zazwyczaj tylko widoczne dno w mojej finansowej studni oraz czasem mężowskie „za dużo tego kupujesz”. Wcale nie za dużo, a za przykład służą mi chwali-posty moich fejsbukowych koleżanek, które już nie mają na czym zjeść, bo wszędzie leżą książki i na bieżąco pojawiają się nowe. Jeszcze…

  • dwujęzyczność
    Nauka języków w teorii

    Definicja dwujęzyczności jest największym wrogiem tej idei.

    Na temat tego, czym jest dwujęzyczność, spisano całe tomy prac i rozpraw. Ponieważ nie o definicjach chciałabym tutaj pisać, mocno uproszczę: według jednych, z dwujęzycznością mamy do czynienia wtedy, gdy oba języki opanowane są w takim samym stopniu i oba na poziomie języka ojczystego. A więc perfekcyjnie. Inna definicja dopuszcza braki w posługiwaniu się językiem innym niż ojczysty i za osobę dwujęzyczną uważa się kogoś, kto po prostu bez problemu jest w stanie się komunikować w danym języku, nawet jeśli popełnia błędy językowe. Jeśli ktoś miałby ochotę coś na ten temat poczytać i zapoznać się ze źródłami, to na przykład TUTAJ. Ja osobiście uważam się za osobę wielojęzyczną. Niemiecki znam…

  • dwujęzyczność zamierzona
    Nauka języków w teorii

    Czy mamy wpływ na preferencje językowe naszych dzieci?

    Bardzo, bardzo, baaardzo często słyszę pytanie od rodziców chcących wkroczyć na drogę wychowania dwujęzycznego: „jaki język wybrać?” No jaki? No właśnie. Fejsbuki, fanpejdże, blogi i YouTuby radzą, by wybrać ten język, którym posługujesz się najbardziej swobodnie. Język, który jest „językiem serca”. Język, w którym można wyrazić siebie i swoje emocje najlepiej, najsprawniej i intuicyjnie. No i oczywiście poprawnie językowo, to ważne. To wszystko ma sprawić, że nasze dziecię pozna język dogłębnie, do kości i będzie umiało posługiwać się nim równie intuicyjnie, co poprawnie. Niektórzy twierdzą, że takim językiem jest jedynie język ojczysty, inni są mniej radykalni (takich jest większość) i uznają, że każdy język obcy nadaje się do tego, żeby…

  • naturalna pielęgnacja
    Na luzie,  Świat dziecka

    Najlepsza naturalna pielęgnacja dla mamy i dziecka – ręcznie robione kosmetyki prosto z afrykańskich wiosek.

    Jeszcze do niedawna nawet do głowy by mi nie przyszło, że na półce mojej łazienki pojawią się mazidła wytwarzane w afrykańskiej manufakturze. Na blogu niedawno pojawił się wpis o tym, jak masłem shea można wzbogacić i uratować krem. Jedna z Czytelniczek na to, że hola, hola, masło masłu nierówne, najlepsze jest takie naturalne ręką ludzką robione i że ona używa tylko świeżutkiego masełka prosto z Ghany. Fajno fajno, pomyślałam, ale znajomych tam nie mam i kto miałby mi takie masełko niby dostarczyć. Na to Czytelniczka wrzuca link do sklepu. Zaglądam – i – naczytać się nie mogę. Oto polsko – ghanijskie małżeństwo prowadzi rodzinną manufakturę w Afryce o przyjemnej nazwie…

  • wakacje z dzieckiem tanie podróżowanie camping kemping
    Na luzie

    Camping nad Jeziorem Królewskim. Tu się dzieci naprawdę wyszaleją!

    Odkąd zostaliśmy dumnymi rodzicami małej uroczej panny, nasze plany wakacyjne w głównej mierze kręcą się wokół niej. Zdajemy sobie sprawę, że nie każda forma wypoczynku sprawdzi się w towarzystwie 3,5 letniego dziecka. W związku z czym mój mąż przeczesuje internety w poszukiwaniu miejsca przyjaznego i rodzicom i dzieciom. Chodzi głównie o to, żeby dziecko się nie nudziło, co nam da możliwość oddania się nudzie choć na chwilę. Jesteśmy wyznawcami religii zwanej karawaning. Nasza religia wymaga od nas spędzania urlopu na polu campingowym. Umożliwia nam to nasza przyczepa, która w wakacje staje się naszym drugim domem. Wierzymy, że taka forma wypoczynku jest jedyną słuszną drogą do przygody, odpoczynku i relaksu. A…

  • posprzątany dom
    Świat dziecka

    Czy posprzątany dom i posłuszne dziecko to naprawdę kwestia organizacji?

    Zapewne nieraz zdarzyło ci się, na placu zabaw albo w przedszkolnej szatni, dokonać takiej oto obserwacji: śliczne, czyste i zadbane dziecko, grzeczne i posłuszne, znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie twojego dzieciaka. Dzieciaka z rozdartą gębą, guzem na czaszce, ubranego w gacie tył na przód. A kiedy jeszcze odważysz się spojrzeć kątem oka na super zadbaną matkę czystego dziecka w gaciach przodem na przód, to zaczynają się pojawiać niepokojące myśli w stylu: „Co jest ze mną nie tak?” „Co jest z moim dzieckiem nie tak?” Możesz pójść jeszcze krok dalej, i zadać tej mamie pytanie: „Jak pani to robi?”. Możesz. Ale nie rób tego. Możesz bowiem usłyszeć, że wszystko jest po…